<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:planet="http://planet.intertwingly.net/" xmlns:indexing="urn:atom-extension:indexing" indexing:index="no"><access:restriction xmlns:access="http://www.bloglines.com/about/specs/fac-1.0" relationship="deny"/>
  <title>Planeta SzLUUGa</title>
  <updated>2010-09-03T16:50:53Z</updated>
  <generator uri="http://intertwingly.net/code/venus/">Venus</generator>
  <author>
    <name>SzLUUG</name>
    <email>planeta@szluug.org</email>
  </author>
  <id>http://szluug.homelinux.org/atom.xml</id>
  <link href="http://szluug.homelinux.org/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
  <link href="http://szluug.homelinux.org/" rel="alternate"/>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-09-01</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/aA_3CzWDWcc/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-09-01 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://androidforums.com/android-news-talk/11427-review-my-take-android-os-galaxy.html">Review: My take on the Android OS and the Galaxy - Android Forums</a><br/>
Android from PalmOS user perspective</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/aA_3CzWDWcc" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-09-02T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-09-01</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://blog.krych.eu/2010/09/01/deweloper-2/</id>
    <link href="http://blog.krych.eu/2010/09/01/deweloper-2/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Deweloper</title>
    <summary>W lutym 2007 roku kupiliśmy mieszkanie od znanego (na rynku  mieszkaniowym od lat – szef startował do wyborów prezydenckich miasta  Szczecina) dewelopera w mieście. Podpisaliśmy zwykłą umowę cywilna, w  kwietnia odebralismy lokal, wyremontowaliśmy i czekaliśmy na oddanie  budynku i podpisanie aktu notarialnego.
Kolo sierpnia 2007 zaczęliśmy sie niepokoić i zażądaliśmy podpisania  [...]</summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>W lutym 2007 roku kupiliśmy mieszkanie od znanego (na rynku  mieszkaniowym od lat – szef startował do wyborów prezydenckich miasta  Szczecina) dewelopera w mieście. Podpisaliśmy zwykłą umowę cywilna, w  kwietnia odebralismy lokal, wyremontowaliśmy i czekaliśmy na oddanie  budynku i podpisanie aktu notarialnego.</p>
<p>Kolo sierpnia 2007 zaczęliśmy sie niepokoić i zażądaliśmy podpisania  umowy przedwstępnej jeszcze raz – tym razem u notariusza (taki dokument  daje możliwość zadania oddania mieszkania w sadzie) z zapisaniem terminu  oddania budynku do użytku – grudzień 2007. Potem minął grudzień,  styczeń, luty… W czerwcu oddano dopiero budynek. Zresztą niezbyt  starannie wykończony.</p>
<p>Do września 2008 nic sie nie zmieniło w temacie aktu notarialnego. Na  kolejne pisma w sprawie odpowiadana ze akt notarialny będzie, juz juz  za chwileczkę. Stwierdziliśmy ze robi sie niebezpiecznie. Poczytaliśmy  dogłębniej umowę i okazało sie ze nasza umowa przedwstępną ma okres  ważności rok – czyli do grudnia 2008. Po tym terminie deweloper nie ma  obowiązku nad oddać mieszkania – a my moglibyśmy sie sądzić latami o  nie. Prawniczka powiedziała nam jeszcze ze w paru innych miejscach  złamali prawo – np. kazali nam płacić podatek od nieruchomosci, gdy my  nie byliśmy jej właściecielami itp.</p>
<p>W listopadzie wyszyły 2 pozwy – o mieszkanie i o odsetki, które  okazało sie ze nam sie należą (oczywiście, gdy wysłaliśmy polecenie  zapłaty odpisali ze nam sie nie należą). Ustawowe odsetki od kwietnia  2007 do stycznia 2009. W czasie rozpatrywania naszego wniosku  podpisaliśmy w końcu akt notarialny. Został pozew o odsetki. Potem  dostaliśmy info od prawniczki ze sad bez rozprawy ustanowił sadowy nakaz  zapłaty odsetek.</p>
<p>Potem rozprawy …. kolo polowy maja 2009 wyrok ktory przyznaje nam  70% kwoty i cala racje co do naszego pozwu (id tego wyroku oboje się  odwołaliśmy i wciąz czakamy na kolejną rozprawe <img alt=":|" class="wp-smiley" src="http://blog.krych.eu/wp-includes/images/smilies/icon_neutral.gif"/>  ). Na to nasz kochany  deweloper wypowiada nam umowę na pośrednictwo mediów – okazuje sie ze  nie tylko pośredniczy on w dostarczaniu nam ich ale i tak sprytnie to  wszystko wymyślił ze  SEC ZWiK oraz Enea odmawiają nam podłączenia nas  bezpośrednio – ze względu na to że urządzenia są własnością dewelopera.  Nie zaważając na informacje o tym miesiąc po wypowiedzeniu zgodnie z  obietnicą odłącza nam media. Dnia 16 października 2009 budzę sie w domu  zimnym, bez prądu wody i ogrzewania.</p>
<p>Ostro zdenerwowana informuje o nekaniu Prokurature oraz Policje która  nie bardzo chce nam w czymkolwiek pomóc. Ze względu na niemoc wszelkich  władz kontaktuje się z dziennikarzem i opowiadam o naszym zdarzeniu. w  miedzy czasie odbywa się rozmowa z deweloperem który potwierdza ze  wyłączył nam media specjalnie bo nieporządnym on wyłącza media ! a jeśli  wycofamy pozew z sądu o odsetki (sprawy już po wyroku Sądu Rejonowego!)  on nam przywróci media i umowe. Wszystko to opowiadamy dziennikarzowi  któremu chcąc potwierdzić wersje obu stron dzwoni tez do dewelopera. Ten  wszystkiego się wypiera i mówi że media są dostarczane do lokalu (około  godziny 15). Od tego czasu wystawia co miesiąc 3 razy (nie zawsze tak  samo – z blizej nie wyjasnionych powodów) wiekszą fakture o media –  tutułem neumownego korzytania z mediów.</p>
<p>Ten proceder trwa do dziś. Co miesiąc ta sama bajka. Sprawa o  niezgodzne z prawem wypowiedzenie umowy (bo deweloper wiedzial że nie  mamy możliwości podłączenia się bezpośrednio do mediów – tym samym  zostalismy w mieszkaniu bez mediów) trafila z kolejnym pozwem do sądu. W  miedzy czasie okazuje się że powstała wspolnota na osiedlu nie ma  żadnych praw gdyz zarządca nieruchomości jakim się powołał ten sam  deweloper – nie ma żadnych praw. Gdyż posiada udziały budynku jeszcze  niewykonanego . Tym samym ma wiekszość i bez niego nie można zrobić nic.  Gdy to wyszło na jaw spotkania wspólnoty urwały się – i od maja ani  widu ani slychu wspolnoty. Cala sytuacje okupilsmy stresem i lękiem o  wlasny dobytek – ktory kupilismy na niemały kredyt.</p>
<p>Najgorsze jest to że prawdę powiedziawszy nie chcemy mieszkać juz w  miejscu gdzie się nas szykanuje przez to że dopominamy się własnych  praw. Budynek został wykonany niechlujnie, klatki schodowe wyglądają  jakby cały czas były w budowie – a zieleń w około budynku woła o pomstę  do nieba. Juz 2 lata temu obiecano nam osiedle zamknięte z ławeczkami z  placem zabaw a żyjemy na placu nieudolnej budowy od 2007 roku. Nie  wspominając o tym że deweloper nie zadbał o miejsca parkingowe i to co  dzieje się z samochodami na osiedlu to horror. Nie dziwne że czujemy się  nabici w butelkę – gdy ponad 3 lata temu rozwijano przed nami wizję  pięknego wprost apartamentowego osiedla.</p>
<p>Jednak na dziś dzień nie możemy nawet sprzedać tego mieszkania bo  sprawa mediów nie jest unormowana (sprawa w sądzie się toczy) – wciąż  dostajemy tak samo wysokie faktury za media.</p></div>
    </content>
    <updated>2010-09-01T08:39:40Z</updated>
    <category term="Uncategorized"/>
    <author>
      <name>Kocica</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://blog.krych.eu</id>
      <link href="http://blog.krych.eu/feed/" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://blog.krych.eu" rel="alternate" type="text/html"/>
      <subtitle>Nasz świat ...</subtitle>
      <title>Krych Blog</title>
      <updated>2010-09-01T08:50:11Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-09-01_opis_pisalem_dluzej_niz_skrypt.html</id>
    <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-09-01_opis_pisalem_dluzej_niz_skrypt.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Opis pisałem dłużej niż skrypt</title>
    <summary>Wyobraź sobie, że któregoś pięknego dnia wybieracie się do innego miasta na, powiedzmy, pogrzeb. Zauważasz że nie tylko ty co chwilę pstrykasz zdjęcia, ale wujek Antek i ciocia Klara też. Wiesz, że wujostwo zawsze wysyła ci paczkę ze zdjęciami, a ty musisz potem pokazywać je babci po kolei - najpierw zdjęcia ciotki Klary, potem wuja Antka i - na końcu - swoje. Babcia niestety zawsze płacze widząc moment zakopania denata. Jeszcze 10 lat temu, oszczędziłbyś babci dodatkowych emocji biorąc papierowe odbitki zdjęć wuja Antka, ciotki Klary i swoje oraz układając je w jeden wspólny stos posortowany mniej więcej według kolejności. Ale na tym cholernym komputerze przecież się tak nie da, układasz ikonki w odpowiedniej kolejności a on i tak wyświetla po swojemu! Następnym razem kiedy będziesz jechał na pogrzeb, powiedz: "Ciotko Klaro, wuju Antoni - zsynchronizujmy czas w naszych aparatach fotograficznych. Zmarły na pewno tego właśnie by chciał". Po powrocie, zgraj zdjęcia wuja do katalogu "Antek", ciotki - do "Klara" i swoje do "Ziutek", a do kompletu w tym samym katalogu umieść skrypt. Po uruchomieniu skryptu, w katalogu o nazwie out pojawią się zdjęcia posortowane według daty co zachowa babci wiele łez i nerwów. Nie zapomnij zainstalować Pythona razem z modułem pyexiv2 (apt-get install python python-pyexiv2).</summary>
    <updated>2010-09-01T08:22:03Z</updated>
    <published>2010-09-01T08:22:03Z</published>
    <source>
      <id>http://gdr.geekhood.net/</id>
      <author>
        <name>GDR!</name>
      </author>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>GDR! prezentuje...</subtitle>
      <title>Strona GDR!a</title>
      <updated>2010-09-01T10:27:50Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-08-31</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/A_dkM7YfDPA/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-08-31 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://kpweb.homelinux.org/blog/index.php?id=14">KP Weblog: Remotely Accessible Virtual Desktops</a></li>
<li><a href="http://userbase.kde.org/Kontact_Mobile">Kontact Mobile – KDE UserBase</a><br/>
Kontact for Nokia N900</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/A_dkM7YfDPA" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-09-01T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-08-31</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/08/BlogDay-2010.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/08/BlogDay-2010.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>BlogDay 2010.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Wpis z konkretnej okazji, czyli z okazji <a href="http://www.blogday.org/">BlogDay</a>. Dla wolących po polsku <a href="http://www.blogday.org/pl.htm">wersja polska</a>  (w sumie czemu nie Dzień Bloga?). Do rzeczy:</p>
<ol>
<li><a href="http://zenhabits.net/">Zen Habits</a>  - numer jeden z ostatnio dodanych. Blog o znajdowaniu prostoty w chaosie. Trochę się powtarzają myśli we wpisach (w sumie wszystko do jednego się sprowadza), ale czyta się miło. Inspiruje do odpowiedzi na zajebiście ważne pytanie. A w zasadzie kilka ważnych pytań (także dla samych blogerów; warto zwrócić uwagę na wygląd, cel pisania i reklamy ;-&gt;). IMO sporo inspiracji i dystansu.</li>
<li><a href="http://jamiprzepisy.pl/">Proste przepisy wegetariańskie</a> - Nie do końca spełnia moją definicję bloga, bo wielu autorów i tematyczny do bólu, ale ciekawy. Zawiera proste (naprawdę proste! antytalent kuchenny, który wyjechał na studia z pewnością sobie poradzi) i smaczne przepisy. Wegetariańskie, znaczy bez mięsa. Nieideologiczne podejście, ładne zdjęcia i dyskusje z czytelnikami nt. przepisów. No i przede wszystkim naprawdę proste i tanie przepisy. Coś w sam raz dla studentów i osób zaczynających gotować. </li>
<li><a href="http://dogin.blox.pl/html">Zajrzyj tu</a>  - stronniczy przewodnik po ciekawych stronach WWW jak sam się tytułuje. I opis dobrze oddaje to, czym jest. Mało wpisów, ale można dzięki nim trafić na strony-perełki. </li>
<li><a href="http://bothunters.pl/">Bothunters.pl blog</a>  - pierwsze odstępstwo od zasady inna tematyka. I również nie do końca spełnia moją kategorię bloga (tzn. ma wielu autorów). Ale myślę, że obecność uzasadniona. Blog o bezpieczeństwie komputerowym, ciekawostki z malware'u. Luźne podejście, własne doświadczenia (przynajmniej na to mi wygląda). Trafiłem po prezentacji autora (jednego z autorów) na Pingwinariach 2009. I tak zostało. Niezbyt wiele wpisów. Zbliżony do <a href="http://niebezpiecznik.pl/">Niebezpiecznik.pl</a>, w sumie konkurent, ale taki, któremu nie wyszło (albo raczej pierwowzór, bo znacznie starszy; albo może mniej wyszło, albo co innego miało wyjść, albo mi się całkiem wydaje...).</li>
<li><a href="http://quiston.tpsa.com/blog/">Szuflada</a> - kolejne złamanie reguły, bo jest o Linuksie (ba, nawet o Debianie, a autor był/jest developerem). Ale o tym dowiedziałem się dopiero tak naprawdę przy okazji pisania tego wpisu, więc się nie liczy. Tak poza tym... taka szuflada, do której pisze autor. IMO najbliższy archetypowi bloga z dziś prezentowanych.</li>
</ol>
<p>I to by było tyle, jeśli chodzi o polecanie zawartości mojego RSS. Celowo nie zamieszczałem żadnego z blogów z planet z planet, które czytam i blogów okołokomputerowych - miała być inna tematyka, prawda?</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-31T05:00:33Z</updated>
    <category term="Metatematyka"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-09-03T16:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://jogger.wawrzek.name/2010/08/29/czas-zmian-czesc-i-praca/</id>
    <link href="http://jogger.wawrzek.name/2010/08/29/czas-zmian-czesc-i-praca/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Czas zmian, czeĹ›Ä‡ I - praca</title>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Dowodem na to, Ĺźe obecny rok to dla mnie czas zmian, moĹźe dĹ‚ugoĹ›Ä‡ mojego milczenia. Dotyczy to nie tylko tego blogu, ale choÄ‡by Ĺ›redniego czas odpowiedzi na maile znajomych, ktĂłry niebezpiecznie zaczyna zbiegaÄ‡ do nieskoĹ„czonoĹ›ci.</p>
<p>Ale pomiĹ„my milczeniem moje milczenie i pohaĹ‚asujmy trochÄ™ o zmianach.</p>
<p>Pierwsza, ktĂłra czeka mnie juĹź w Ĺ›rodÄ™ to zmiana pracy. PrzechodzÄ™ do Citrixa, a dokĹ‚adniej do zespoĹ‚u zajmujÄ…cego siÄ™ Xenem. Na marginesie, Anglicy czytajÄ…/wymawiajÄ… Xen jako "Zen", co na poczÄ…tku wymagaĹ‚o przyzwyczajenia, w szczegĂłlnoĹ›ci, Ĺźe Zen to Zen. Zakres obowiÄ…zkĂłw nie zmieni mi siÄ™ tak diametralnie, jak przy poprzednim transferze, dalej bÄ™dÄ™ SysAdminem. Ale to czym siÄ™ zajmuje nowa firma bardziej rozpala mojÄ… wyobraĹşniÄ™, a na dodatek bÄ™dÄ™ pracowaĹ‚ z ludĹşmi takimi jak <a href="http://rich.recoil.org/index.html">Richard Sharp</a>. Tak na marginesie, to gdy sprawdziĹ‚em sobie, Ĺźe Richard jest ode mnie o 6 miesiÄ™cy mĹ‚odszy (dokĹ‚adnie), to dostaĹ‚em takiego maĹ‚ego egzystencjalnego doĹ‚a (jak ktoĹ› nie rozumie dlaczego to niech spojrzy na jego CV).</p>
<p>PrzyszĹ‚oĹ›Ä‡ jest podniecajÄ…ca, ale koniecznoĹ›Ä‡ porzucenia przeszĹ‚oĹ›ci ma lekki posmak smutku. Czas w <a href="http://www.booking.com">booking.com</a> to byĹ‚ waĹźny kawaĹ‚ek mojego Ĺźycia. PoznaĹ‚em wielu naprawdÄ™ fajnych, ciekawych i mÄ…drych ludzi. ZaznaĹ‚em zawiĹ‚oĹ›ci pracy z potÄ™Ĺźnym (ponad 1000 serwerĂłw) internetowym behemotem, ktĂłry nigdy nie Ĺ›pi, ciÄ…gle siÄ™ rozwija (kiedy zaczynaĹ‚em to byĹ‚o jakieĹ› 500 serwerĂłw) i ktĂłrego zastopowanie nawet na pĂłĹ‚ godziny powoduje wymierne straty finansowe. Teraz na Google, YouTuby, Facebooki, MySpace patrzÄ™ inaczej. MogĹ‚em zobaczyÄ‡ jak buduje siÄ™ imperium biznesowe (kiedy zaczynaĹ‚em pracÄ™ akcje <a href="http://priceline.com">Priceline</a>, firmy matki, warte byĹ‚y jakieĹ› $60, dziĹ› to okoĹ‚o $300). CaĹ‚y ten wzrost w zasadzie opierajÄ…c siÄ™ na doĹ›Ä‡ prostych podstawach, reguĹ‚ach i pomysĹ‚ach, ale... dobrze wyegzekwowanych i wykonanych.</p>
<p>Sam proces szukania nowej pracy, wyglÄ…daĹ‚ trochÄ™ inaczej niĹź poprzednie. Po pierwsze, to praca ktĂłra dostaĹ‚em nie zakĹ‚adajÄ…c marynarki, nie mĂłwiÄ…c juĹź o garniturze. Na drugÄ… rozmowÄ™, ktĂłrÄ… miaĹ‚em w czasie przedĹ‚uĹźonej przerwy na lunch, to koszule zakĹ‚adaĹ‚em w taksĂłwce ;). Po drugie, wĹ‚aĹ›ciwie to pracy nie szukaĹ‚em. Jedynie co robiĹ‚em to nie spĹ‚awiaĹ‚em zawodnikĂłw, ktĂłrzy znaleĹşli moje CV jako ciekawe dla swoich klientĂłw (<a href="http://linkedin.com">LinkedIn</a> rulez). Po trzecie, to okazaĹ‚o siÄ™, Ĺźe HeadHunter naprawdÄ™ moĹźe byÄ‡ pomocnym konsultantem a nie kolejnÄ… przeszkodÄ…, ktĂłra trzeba pokonaÄ‡ na z gĂłry (a moĹźe z doĹ‚u) upatrzonÄ… pozycjÄ™.</p></div>
    </content>
    <updated>2010-08-29T02:59:11Z</updated>
    <category label="Cambridge" term="cambridge"/>
    <category label="Komputerowo" term="komputerowo"/>
    <category label="Osobi&#x139;&#x9B;cie" term="osobiscie"/>
    <source>
      <id>http://jogger.wawrzek.name/atom/content/html/10/</id>
      <author>
        <name>Wawrzyniec NiewodniczaĹski</name>
      </author>
      <link href="http://jogger.wawrzek.name/atom/content/html/10/" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://jogger.wawrzek.name/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <subtitle>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</subtitle>
      <title>Jogger Wawrzka</title>
      <updated>2010-09-03T04:25:12Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/08/Ironia-losu-wg-Metro.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/08/Ironia-losu-wg-Metro.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Ironia losu wg Metro.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Dawno temu idąc do pracy i widząc uciekający tramwaj wziąłem Metro. Przeczytałem dość dokładnie. Na tyle, by rzuciło mi się w oczy pewne stwierdzenie...</p>
<p> Wydanie piątek-niedziela 9-11 lipca 2010. Artykuł Anny Milczarek <a href="http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,8117758,Skad_u_homoseksualistow_biora_sie_dzieci.html">Skąd biorą się dzieci u homoseksualistów</a> . Możemy w nim znaleźć taką perłę:</p> 

<p>Ironią losu jest to, że o prawach osób homoseksualnych najbardziej chcą decydować (i decydują!) heteroseksualiści.</p> 

<p>Myślę, że idąc tym tokiem rozumowania znajdziemy w otaczającym nas świecie więcej ironii losu (wg Metro!). Przykładowo:</p>
<ul>
<li>Ironią losu jest to, że o prawach pedofili najbardziej chcą decydować (i decydują!) niepedofile.</li>
<li>Ironią losu jest to, że o prawach osób bezrobotnych najbardziej chcą decydować (i decydują!) osoby pracujące.</li>
<li>Ironią losu jest to, że o prawach pracowników służb mundurowych najbardziej chcą decydować (i decydują!) cywile.</li>
<li>Ironią losu jest to, że o prawach więźniów najbardziej chcą decydować (i decydują!) osoby na wolności.</li>
<li>Ironią losu jest to, że o prawach osób chorych psychicznie najbardziej chcą decydować (i decydują!) osoby zdrowe psychicznie.</li>
<li>Ironią losu jest to, że o prawach niepełnoletnich najbardziej chcą decydować (i decydują!) pełnoletni.</li>
</ul>
<p>Można pokusić się o wyciągnięcie wzoru ogólnego na ironię losu (wg Metro!):</p>
<p> Ironią losu jest to, że o prawach {dowolna mniejszość}  najbardziej chcą decydować (i decydują!) osoby {dopełnienie dowolnej mniejszości do ogółu ludności} .</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-28T20:13:53Z</updated>
    <category term="Inne"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-09-03T16:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-08-27</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/z2gCXvYyBkw/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-08-27 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://focus.ti.com/pdfs/wtbu/OMAP4430_ES2.0_Public_TRM_vJ.pdf">OMAP4430 ES 2.0 Public TRM</a></li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/z2gCXvYyBkw" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-28T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-08-27</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1796</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/De6Tgu1uykc/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Switched from Catorise to ApMeFo</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Maemo5 (which is running on Nokia N900) has application launcher which by default lists all entries in some kind of order. There is a way to move icons but when you have too many of them it becomes not comfortable enough to use. There are few ways of dealing with it. First was MyMenu application, [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/08/26/switched-from-catorise-to-apmefo/">Switched from Catorise to ApMeFo</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/09/n900-arrived/" rel="bookmark" title="Permanent Link: N900 arrived">N900 arrived</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/10/n900-second-day/" rel="bookmark" title="Permanent Link: N900 &#x2014; second day">N900 — second day</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/07/17/defining-good-contacts-application/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Defining good Contacts application">Defining good Contacts application</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Maemo5 (which is running on Nokia N900) has application launcher which by default lists all entries in some kind of order. There is a way to move icons but when you have too many of them it becomes not comfortable enough to use.</p>

<p>There are few ways of dealing with it. First was MyMenu application, then Catorise got born and some time later ApMeFo arrived on scene. Few months ago I installed Catorise, hacked it a bit (and got my changes merged) and it was fine. Automatic sorting of applications worked fine, there was a way to force icons to be placed in other categories then default given. Someone even wrote GUI for moving icons from folder to another.</p>

<p>But there was also thing which I started to miss one day — no way to create own categories. Or at least I did not found such one. So I asked on IRC one day and got suggestion to try ApMeFo.</p>

<p>Installed, started GUI and WTF!?! Interface was (still is) disaster. Uninstalled it but promised to get back to it after vacations. And I did. I even keep it installed and use it. But let’s start from beginning.</p>

<p>How did I moved from Catorise to ApMeFo? First made a backup of setup so I could check which application was in which category. Then used ApMeFo to create basic folders and added one app into each of them. Next step was in ViM where I edited all sub menu files to contain entries from Catorise setup, edited order, moved some into other categories.</p>

<p>Now I am waiting for ApMeFo author to return from his vacations as I would like to improve UI a bit but sources present in ‘Extras’ repository are not complete (files are generated from *.ui files saved by Qt Designer).</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/08/26/switched-from-catorise-to-apmefo/">Switched from Catorise to ApMeFo</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/09/n900-arrived/" rel="bookmark" title="Permanent Link: N900 arrived">N900 arrived</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/10/n900-second-day/" rel="bookmark" title="Permanent Link: N900 &#x2014; second day">N900 — second day</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/07/17/defining-good-contacts-application/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Defining good Contacts application">Defining good Contacts application</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/De6Tgu1uykc" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-08-26T15:26:20Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="maemo"/>
    <category term="n900"/>
    <category term="nokia"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/08/26/switched-from-catorise-to-apmefo/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-08-25</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/cDxrgg-oBME/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-08-25 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://howtoforge.com/using-ata-over-ethernet-aoe-on-ubuntu-10.04-initiator-and-target">Using ATA Over Ethernet (AoE) On Ubuntu 10.04 (Initiator And Target) | HowtoForge - Linux Howtos and Tutorials</a><br/>
This guide explains how you can set up an AoE target and an AoE initiator (client), both running Ubuntu 10.04. AoE stands for "ATA over Ethernet" and is a storage area network (SAN) protocol which allows AoE initiators to use storage devices on the (remote) AoE target using normal ethernet cabling. "Remote" in this case means "inside the same LAN" because AoE is not routable outside a LAN (this is a major difference compared to iSCSI). To the AoE initiator, the remote storage looks like a normal, locally-attached hard drive.</li>
<li><a href="http://howtoforge.com/using-iscsi-on-ubuntu-10.04-initiator-and-target">Using iSCSI On Ubuntu 10.04 (Initiator And Target) | HowtoForge - Linux Howtos and Tutorials</a><br/>
This guide explains how you can set up an iSCSI target and an iSCSI initiator (client), both running Ubuntu 10.04. The iSCSI protocol is a storage area network (SAN) protocol which allows iSCSI initiators to use storage devices on the (remote) iSCSI target using normal ethernet cabling. To the iSCSI initiator, the remote storage looks like a normal, locally-attached hard drive.</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/cDxrgg-oBME" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-26T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-08-25</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-08-23</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/pEhc-qr9WNA/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-08-23 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://www.kernel.org/pub/software/scm/git/docs/git-notes.html">git-notes</a><br/>
Adds, removes, or reads notes attached to objects, without touching the objects themselves.</li>
<li><a href="http://ay-riders.speccy.cz/007.htm">ay riders "atariders"</a><br/>
An EP released in 2010. It's made by Factor6 + X-agon + Gasman, with special guest appearance of Voxel. The album contains mostly covers of famous or less famous ATARI XL/XE songs. It also contains severel original songs but inspired by ATARI music.</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/pEhc-qr9WNA" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-24T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-08-23</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/08/Odzyskiwanie-miejsca-w-systemie-Linux-Windows.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/08/Odzyskiwanie-miejsca-w-systemie-Linux-Windows.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Odzyskiwanie miejsca w systemie (Linux, Windows).</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p> Używany system ma tendencję do powolnego gubienia miejsca. Niezależnie od tego czy mamy w systemie porządek, czy nie, z czasem przybywa rzeczy, których nie potrzebujemy. Z jednej strony są to bardzo potrzebne pliki, których po prostu szkoda skasować (chociaż tak naprawdę nigdy już ich nie otworzymy), z drugiej nieużywane pakiety, konfiguracje usuniętych pakietów, pliki tymczasowe itp.</p><p>O ile z pierwszymi nie bardzo można sobie poradzić inaczej, niż samodzielnie utrzymując porządek (sortowanie do katalogów, kasowanie zbędnych rzeczy) i ręcznie usuwając pliki, to w przypadku tych drugich można sobie pomóc w czyszczeniu systemu różnymi automatami i półautomatami.</p><p> Pierwszy złodziej miejsca w systemie to cache apt-a, czyli /var/cache/apt/archives . Leżą tu paczki deb instalowanych pakietów. We wszystkich wersjach, także tych starszych. Praktycznie nigdy nie będą potrzebne, więc z czystym sumieniem możemy je skasować: wajig clean  (lub, bardziej kanonicznie apt-get clean).</p><p> Drugi popularny złodziej miejsca to locale , czyli różne wersje językowe dla danego programu. Zwykle nie potrzebujemy dokumentacji itp. po hiszpańsku, włosku czy chińsku. Rozwiązanie: localepurge (po uprzednim skonfigurowaniu, fajnie jakby coś jednak zostało...).</p><p> Potem można zobaczyć, czy nie zostały w systemie pliki konfiguracyjne po usuniętych pakietach. Przy okazji sprawdzimy, które pakiety zajmują najwięcej miejsca: wajig sizes . Status inny niż installed oznacza, że raczej możemy się pozbyć pakietu w całości, czyli z konfigami ( wajig purge &lt;pakiet&gt;).</p><p> Na koniec jeszcze deborphan  (albo wersja ładniejsza w curses czyli orphaner) i usuwamy zainstalowane na potrzeby spełnienia zależności niepotrzebne pakiety (głównie biblioteki).</p><p>Tu się zwykle sprzątanie kończy. No dobrze, można jeszcze skorzystać z jednego z <a href="http://rozie.blox.pl/strony/przydatne-polecenia-linux.html">przydatnych poleceń</a>  i spojrzeć, które katalogi zajmują najwięcej miejsca ( du --max-depth=1 -b | sort -n) i ręcznie pousuwać zbędne rzeczy (typu cache googleearth).</p><p>Dłużej używane systemy mają tendencję do gromadzenia pakietów z poprzednich wersji (szczególnie, jeśli korzysta się z wersji niestabilnej lub miesza kilka wersji systemu). Można je łatwo wytropić (i usunąć) korzystając z <a href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Wyszukiwanie-pakietow-nie-z-danej-wersji-w.html">opisanego sposobu</a> : wajig versions | grep -v squeeze.</p><p>A dziś odkryłem wisienkę na czubek tortu: <a href="http://bleachbit.sourceforge.net/"> BleachBit</a>. Narzędzie jest wieloplatformowe (Linux, Windows) z funkcjami typowo Debianowymi (bardziej Ubuntu pewnie) i zajmuje się takimi cichymi złodziejami miejsca jak cache różnych aplikacji. Poza tym, że sięga tam, gdzie inne automaty nie sięgają, umie też czyścić rzeczy typowo systemowe: wspomniany cache apta, nieużywane lokalizacje (<a href="http://bleachbit.blogspot.com/2009/07/free-disk-space-localepurge.html">twórcy BleachBit twierdzą, że robi to znacznie skuteczniej, niż localepurge</a>, faktycznie znalazł więcej).</p><p> Posiada zarówno miłą klikalną wersję GUI (z której korzystałem) jak i interfejs CLI (nie próbowałem). Do tego dobre podpowiedzi do opcji (ostrzega przed opcjami powolnymi i potencjalnie niebezpiecznymi). Działa bardzo fajnie, więc zdecydowanie polecam, jeśli ktoś planuje porządki w systemie (a chyba każdy prędzej czy później staje przed pytaniem jak odzyskać miejsce w systemie? ). Użycie jest proste: najpierw wybiera się, co chce się usunąć, potem jest podgląd plików do usunięcia (warto spojrzeć co będzie usuwane - wywala np. pliki bak i inne tymczasowe - czasami może tam być coś pożytecznego...). Program dba o prywatność użytkownika - jako opcja dostępne jest nadpisywanie zawartości kasowanych plików przed ich usunięciem.</p><p> Jedyne do czego można się przyczepić, to spolszczenie. Zapewne w oryginale był vacuum  (bazy danych), a został... odkurzacz. I parę innych kwiatków tego typu, ale IMHO nie rzutuje na całość.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-23T17:09:38Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-09-03T16:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/08/Jak-znalezc-znajomych-na-TwitterzeIdentica.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/08/Jak-znalezc-znajomych-na-TwitterzeIdentica.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Jak znaleźć znajomych na Twitterze/Identi.ca.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p> Przy okazji chęci uporządkowania (może rozwoju) mojego μbloga identi.ca pojawił się odwieczny problem: jak znaleźć znajomych w identi.ca (w ogólności: w serwisie mikroblogowym)? Po chwili namysłu stwierdziłem, że najprostszym sposobem szukania znajomych jest przeglądanie znajomych moich znajomych. Skoro ja znam A, a A zna B, to stosunkowo spora szansa, że znam B lub że chcę go dodać do obserwowanych. Podobnie tematycznie - ludzie zwykle obserwują ludzi o podobnych zainteresowaniach.</p>
<p>Najprostszy wariant, ręczny, to otworzenie przeglądarki, otworzenie profili wszystkich znajomych w kartach, następnie dla każdego profilu otworzenie wszystkich obserwowanych. Teoretycznie dobre, w praktyce szybko zrobiłoby się kilkadziesiąt/kilkaset kart, na dodatek z powtarzającymi się profilami. Nie tędy droga.</p>
<p> Ponieważ identi.ca ma API, to postanowiłem sprawdzić, czy nie uda się lekko sobie pomóc skryptem. Okazało się, że w Perlu jest moduł do obsługi API identi.ca o nazwie Net::Identica . Tak naprawdę API identi.ca i Twittera jest identyczne (do Twittera jest Net::Twitter ), ale stwierdziłem, że dodam w systemie dedykowany moduł. Co prawda nie ma go w repozytorium debianowym, ale stosunkowo łatwo go zbudować (po spełnieniu zależności) z użyciem dh-perl-make.</p>
<p> Ponieważ sądzę, że pytanie jak znaleźć znajomych na Twitterze (czy też na identi.ca) zadaje sobie sporo ludzi, postanowiłem opublikować skrypt, może komuś się przyda. W skrypcie należy podać ID usera, od którego ma zacząć poszukiwania, login i hasło. Nie polecam zmieniać poziomu głębokości poszukiwań (domyślnie jest to znajomi znajomych).</p>
<p>Algorytm jest prosty: dopóki nie osiągnie zadanego poziomu głębokości (domyślnie 2 czyli znajomi znajomych), to pobierze wszystkie ID użytkowników będących znajomymi obecnego użytkownika i doda je do sprawdzenia. Z kolei sprawdzanego użytkownika oznaczy jako sprawdzanego (i nie będzie go sprawdzał po raz kolejny). Zaczynamy od wskazanego ID użytkownika (przypuszczalnie własnego).</p>
<p>W zasadzie tyle. Na koniec pobierze i wyświetli dla wszystkich zebranych ID, których nie mamy już w znajomych podstawowe dane - nazwę, link do profilu, opis itp. - raczej wystarczy, by określić, czy chcemy dodać daną osobę do obserwowanych, czy nie. Bonusowo ID użytkownika, który jest zakończeniem najkrótszej (jednej z najkrótszych) ścieżek do nowopoznanej osoby.</p>
<p>W trakcie pojawił się drobny problem - znajomych znajomych było ponad 3k. Przypuszczałem, że jest jakiś błąd w skrypcie, ale po bliższym przyjrzeniu się wyszło na jaw, że winny jest rms (tak, Richard M. Stallman), który obserwuje właśnie tyle osób. Na takie okazje została dodana blacklista - wystarczy podać tam ID użytkownika, którego znajomych nie chcemy sprawdzać (w ogóle).</p>
<p>Na koniec skrypt wyświetli nam podstawowe dane, jak dla mnie wystarczające, by zorienotwać się, czy chcemy dodać kogoś do obserwowanych. Zasadniczo nic nie stoi na przeszkodzie, by dodać ich (po ID) skryptem, ale ja wolę wejść na profil i zobaczyć najpierw, co piszą (tak, oznacza to, że prawdopodobnie niebawem będę intensywniej korzystał z identi.ca, kosztem Blipa).</p>
<p>Skrypt poniżej. Przy okazji być może jest to sposób na nieirytujące zamieszczanie kodu na Blox...</p>
<p> 

</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-15T08:18:23Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-09-03T16:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-08-14_bar.html</id>
    <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-08-14_bar.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>bar</title>
    <summary>Jak ja wcześniej żyłem bez paska postępu dla operacji w konsoli? Z innych ciekawych odkryć w userlandzie: jeśli w pewnym momencie okazuje się że godzinę dziennie zjada ci logowanie się na wszystkie serwery po kolei, używanie pdsh, albo nawet masz człowieka na stanowisku "masowy wykonywacz poleceń shella", warto się zainteresować Puppetem. Żeby nie było, odkrytym właśnie przez człowieka na wcześniej wspomnianym stanowisku.</summary>
    <updated>2010-08-14T09:21:12Z</updated>
    <published>2010-08-14T09:21:12Z</published>
    <source>
      <id>http://gdr.geekhood.net/</id>
      <author>
        <name>GDR!</name>
      </author>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>GDR! prezentuje...</subtitle>
      <title>Strona GDR!a</title>
      <updated>2010-09-01T10:27:50Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/08/Flattr-wystartowal.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/08/Flattr-wystartowal.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Flattr wystartował.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p><a href="http://blog.flattr.com/2010/08/open-beta/">Flattr wszedł wczoraj w fazę open beta</a>, czyli dostępny jest dla każdego, bez zaproszeń. Myślę, że to dobry moment, żeby napisać o swoich odczuciach (chociaż używam aktywnie raptem parę tygodni).</p> 
Bezpieczeństwo.
<p> W trakcie korzystania nie zauważyłem żadnego potwierdzania klikania linku. Jeśli jesteśmy zalogowani do Flattr w którejkolwiek zakładce i klikniemy na odpowiedni widget (ten bardziej skomplikowany, wyświetlający ilość flattrnięć), to automatycznie dostanie on punkt i oznaczy się jako flattred. Nie widziałem potwierdzania, nie ma możliwości prostego cofnięcia flattrnięcia (przycisk typu undo). Jest tylko możliwość zgłoszenia nadużycia, więc prosto można popełnić nadużycie. Z drugiej strony daną stronę możemy kliknąć tylko raz na miesiąc, więc oszukujący kokosów nie zbije i pewnie zostanie zbanowany. Pewnie pojawią się ataki XSS lub oparte na ramkach - wyświetlanie cudzego contentu pod swoim widgetem. Póki co szanse powodzenia mają znikome - ilość użytkowników i kont jest do ogarnięcia i skontrolowania.</p> 
Funkcjonalność.
<p>Przydzielanie punktów tylko raz ma swoje wady. Nie mamy żadnej możliwości różnicowania przekazywanych kwot - każdy dostaje tyle samo. Chyba, że flattrniemy znalezisko w kolejnym miesiącu. Niezbyt to wygodne. Za to jest - <a href="http://rozie.blox.pl/2010/05/Flattr-czyli-koniec-Wykopu.html">jak przewidziałem</a> - funkcjonalność analogiczna do Wykopu. Są tagi - określane przez autora rzeczy, jest wyszukiwanie po nich, są rankingi. Trochę jest spełniona funkcjonalność serwisu z bookmarkami - możemy przeglądać rzeczy, które nam się podobały. Podpiąć Flattr można do praktycznie każdego serwisu. W najgorszym wypadku trzeba będzie dodawać rzeczy samodzielnie do Flattr, a na stronie będzie tylko przycisk przenoszący klikającego dalej do serwisu i umożliwiający flattrnięcie. W przypadku <a href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Integracja-Blox-i-Flattr-krotkie-HOWTO.html">Blox - można go zintegrować Flattr w pełni</a>, czyli tak, że wystarczy, że odwiedzający kliknie na widgecie. Rzeczy można dodawać do katalogu ręcznie, albo pojawią się w nim po pierwszym flattrnięciu przez widget (z przypisanymi tagami).</p> 
Wady.
<p> Największa wada, to mała ilość użytkowników i contentu. Póki co użytkowników jest ok. 30 tys. (ale jest szansa, że teraz, bez upierdliwego procesu zdobywania zaproszenia, ich ilość będzie szybko rosła - dla wielu brak zaproszeń był barierą). Druga wada, związana z pierwszą, to praktycznie zupełny brak treści po polsku. Jeśli ktoś nastawia się na odbiór i zna angielski (lub mniej zależy mu na tekstach, bardziej na oprogramowaniu, muzyce czy grafice), to nie ma to znaczenia. Jeśli ktoś pisze po polsku, to może - póki co - zapomnieć o flattrnięciach - polskich użytkowników jest garstka. Trzecia wada, to koszt. Niestety, narzucona jest miesięczna kwota minimalna (czemu, ach czemu?) i jest ona IMO spora jak na polskie warunki. 2 euro to obecnie 8 zł. Okolice psychologicznej bariery w postaci papiera. Jeśli się to nie zmieni, to sądzę, że popularność w Polsce Flattr będzie miał co najwyżej umiarkowaną.</p> 
Dla kogo?
<p>Prawie dla każdego. Szczególnie dla anglojęzycznych (i twórców, i odbiorców). Aktualnie jest silny trend wiązania Flattr z wolnym oprogramowaniem i możliwości prostego wyrażenia wdzięczności twórcom. Widać, że działa - są pierwsze efekty w postaci <a href="http://raphaelhertzog.com/2010/08/12/how-to-make-110-eur-in-one-month-with-flattr-foss/">uzyskiwania ok. 25 euro tygodniowo</a> przez twórców wolnego oprogramowania. Być może jest to odpowiedź, jak zarobić na wolnej kulturze i wolnym oprogramowaniu. Trochę przeszkadza tu sztywny podział miesięcznej kwoty, ale za to narzut zarówno pracy, jak i finansowy przy flattnięciach jest - w porównaniu z obecnie dostępnymi metodami przekazywania wynagrodzenia - minimalny.</p> 
Przyszłość.
<p>W Polsce nie wróżę w najbliższym czasie wielkiej popularności, przynajmniej nie ze strony twórców polskojęzycznych. Ci, którzy tworzą rzeczy niezależne od języka są w znacznie lepszej sytuacji. Twórcy Flattr przygotowali integrację z Facebookiem i Twitterem (nieoficjalnie Identi.ca wkrótce - API jest to samo co twitterowe i spore zapotrzebowanie jest zgłaszane na integrację z tym serwisem), więc jest szansa, że o serwisie będzie głośniej. Jeśli chodzi o twórców open source i wolnej kultury - myślę, że do końca roku będzie z serwisu korzystała spora część z nich. Konkurencji dla Wykopu raczej nie będzie, bo do Wykopu można dodać cokolwiek, do Flattr tylko to, na co zezwoli autor (umieszczając rzecz w katalogu lub dodając widget). Sam serwis raczej nie zniknie - model jest taki, że zawsze Flattr zarabia 10% wpłat użytkowników. Być może (mam nadzieję!) zmieni się to wraz ze wzrostem liczby użytkowników - przy dużej liczbie wystarczyłoby automatyczne jedno flattrnięcie w miesiącu od każdego użytkownika na rzecz Flattr i kwota będzie spora.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-13T06:20:43Z</updated>
    <category term="Inne"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-09-03T16:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1789</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/v3XFboYzXIY/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Today is GPRS day</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">I wake up quarter past 6 in the morning. Some time later went to my desktop to check does something happened during night. Usually it means IRC highlights or new emails but today it was something other: network outage. OK, I told — there are other things to do like buying train tickets, making few [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/08/12/today-is-gprs-day/">Today is GPRS day</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2005/04/20/bluetooth-and-c760/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Bluetooth and C760">Bluetooth and C760</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/14/things-to-check-with-nokia-n900/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Things to check with Nokia N900">Things to check with Nokia N900</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2007/12/19/will-nokia-sell-n800n810-in-poland/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Will Nokia sell N800/N810 in Poland?">Will Nokia sell N800/N810 in Poland?</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>I wake up quarter past 6 in the morning. Some time later went to my desktop to check does something happened during night. Usually it means IRC highlights or new emails but today it was something other: network outage.</p>

<p>OK, I told — there are other things to do like buying train tickets, making few calls, breakfast etc. But I returned home 2 hours later and situation did not changed. Cable modem still blinks with “DS” led… After call to isp (UPC) I got information that there are some modernization works in progress and will be ended at the end of hour. But hour later it was still “at the end of current hour”…</p>

<p>As I had to be at work I took my Nokia N900 from pocket and launched X-Chat to give network outage information to my coworkers. And started to think how to fix situation…</p>

<p>Lack of sleeping seats in train forced me to change train so I will take my laptop with me to be in contact during trip. So I had to learn how to use N900 as modem anyway.</p>

<p>So how to do it? Thanks to <a href="http://mg.pov.lt/blog/n900-connection-sharing">blog post by Marius Gedminas</a> I had easy way. As I prefer to not have cables hanging and like to have more battery power I had to limit myself to BlueTooth.</p>

<p>Nokia N900 side: installed “bluetooth-dun” package which starts “dund” so “Dial-Up Networking” appears in list of offered services.</p>

<p>Desktop side: BlueDevil detected phone but handles only OBEX and Audio profile ;( Thanks to one of comments on Marius’s blog post I installed “blueman” and used it to connect to N900/DUN service. This allowed me to use NetworkManager to connect to internet.</p>

<p>Laptop side: Also BlueDevil and “blueman” are installed but I did not used them. Instead I altered default routing and got crazy setup: laptop -wifi-&gt; router -ethernet-&gt; desktop -bluetooth-&gt; n900 -gprs-&gt; internet.</p>

<p>Setup works properly. Modem still blinks with “DS” led…</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/08/12/today-is-gprs-day/">Today is GPRS day</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2005/04/20/bluetooth-and-c760/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Bluetooth and C760">Bluetooth and C760</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/14/things-to-check-with-nokia-n900/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Things to check with Nokia N900">Things to check with Nokia N900</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2007/12/19/will-nokia-sell-n800n810-in-poland/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Will Nokia sell N800/N810 in Poland?">Will Nokia sell N800/N810 in Poland?</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/v3XFboYzXIY" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-08-12T10:32:56Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="bluetooth"/>
    <category term="gprs"/>
    <category term="maemo"/>
    <category term="n900"/>
    <category term="network"/>
    <category term="nokia"/>
    <category term="phone"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/08/12/today-is-gprs-day/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/08/Na-koniec-wspolpracy-Pierwszej-w-tym-miescie.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/08/Na-koniec-wspolpracy-Pierwszej-w-tym-miescie.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Na koniec współpracy. Pierwszej w tym mieście.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Będąc grającym w otwarte karty pracownikiem firmy, która dała mi możliwość wykazania się jako administrator IT, niestety musiałem jej podziękować za prawie półtora miesiąca pracy. Powody dwa.<br/>
Pierwszy - praca administratora jest ciekawa, jednakże obsługa klientów, takie Help Desk już nie. Niestety nie czuję się jako informatyk. Chciałbym, ale... nie znam się na Windowsach by pomóc pracownikom doraźnie w każdej sytuacji. W większości teoretyzowanie o rozwiązaniu problemu udało się praktycznie tenże problem rozwiązać. Ale co będzie w momencie, gdy nie będę wiedział. Nie lubię wychodzić jako niewiedzący informatyk. Źle bym się z tym czuł.<br/>
Pierwszy powód ważny więc z powodów, że znam się niestety na czymś innym. Poprawienie/stworzenie od nowa infrastruktury sieciowej - ok. Stworzenie infrastruktury systemowej związanej z obsługą kont dla deweloperów, klientów - też ok. Obsługa klienta z Windowsem - problem w Outlooku - mniej ok.<br/>
Przykro mi, że odchodzę, bo o ile może i wcześniej psioczyłem, mogłem się wykazać jako osoba o wiedzy technicznej w obszarach potrzebnych w tej firmie. Jednak wydaje mi się, że lepiej teraz tak wyszło. Po prostu potrzebna jest tu osoba o wyższej wiedzy z zakresu pomocy technicznej użytkownikom, której ja nie do końca posiadam.<br/>
Druga sprawa jest tajemnicą, bo nie chcę zapeszyć. Ale tak ogólnie, możliwość pracy w branży która od dawna mnie interesowała. Tyle.<br/>
<br/>
Jak to zawsze bywa w momencie rezygnacji z pracy, czuję żal, bo o ile już czuję się na wychodnym, to jednak pozostaje myśl przyzwyczajenia się. Było czasami problematycznie, ale to raczej z powodu mojej niekompetencji. Były też przyjemnie rzeczy, bo udało mi się w sprawny sposób pomóc. Też chwile jednak niemożności, spowodowane uszkodzeniem pewnego sprzętu. Niestety w branży IT takie rzeczy się zdarzają i nawet osoba na stanowisku administratora nie może wszystkiego.<br/>
<br/> 
Mam nadzieję, że uda się nam rozstać w miłej atmosferze. Pomimo tego, że odchodzę ja, a nie otrzymując wypowiedzenie. Z drugiej jednak też strony, okres próbny IMHO jest dla dwóch stron.</div>
    </summary>
    <updated>2010-08-09T12:20:29Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-09-03T16:50:52Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-08-05</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/NNpJJ_Y5Vrw/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-08-05 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://foss-boss.blogspot.com/2010/08/bash-oneliner-get-gps-location-street.html">FOSS Boss: bash oneliner, get GPS location + street address</a><br/>
Today I'll show you how to an answer the eternal question of "Where am I" from the comfort of your bash shell</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/NNpJJ_Y5Vrw" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-06T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-08-05</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-08-03</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/NDRycpYa5ME/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-08-03 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://mislav.uniqpath.com/2010/07/git-tips/">A few git tips you didn't know about</a><br/>
Notice: some of these commands or flags require git version 1.7.2.</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/NDRycpYa5ME" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-04T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-08-03</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/08/Jak-pisac-na-bloga-bez-bledow.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/08/Jak-pisac-na-bloga-bez-bledow.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Jak pisać na blog bez błędów.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p> Jest jeden problem z pisaniem w sieci - błędy. Powstają z różnych powodów, od braku w wykształceniu, przez zbyt dużo kontaktu z niechlujnym (ortograficznie) pisaniem, po zwykłe omsknięcie się palca na klawiaturze. O ile Firefox pozwala na sprawdzanie pisowni w textarea, więc zarówno zwykłe litrówki , jak i orty w np. komentarzach na blogach można stosunkowo łatwo wyeliminować (wystarczy instalacja słownika i odrobina myślenia przy wyrazach może, morze, brud  i bród), to w przypadku dodawania swoich wpisów tak łatwo nie jest.</p>
<p>A przynajmniej nie jest tak łatwo w przypadku Blox. <a href="http://sourceforge.net/projects/bloxer2/">Bloxer2</a>, choć jest <a href="http://rozie.blox.pl/2010/05/Bloxer2-recenzja.html">świetnym dodatkiem do Blox</a>, sprawdzania pisowni niestety nie ma, edytor TinyMCE z przeglądarki też eliminuje (przynajmniej u mnie) możliwość sprawdzania pisowni. Jak patrzę na wpisy na <a href="http://niebezpiecznik.pl/">Niebezpieczniku</a> , to nie ja jeden mam ten problem i nie jest on zależny od platformy. Zwykłe przeczytanie wpisu niewiele daje, niestety - szczególnie drobne litrówki są trudno zauważalne we własnych tekstach. Skopiowanie treści do czegoś, gdzie sprawdzanie pisowni działa jest z kolei bardzo niewygodne i czasochłonne.</p>
<p> Znajomy ostatnio zwrócił uwagę, że robię mnóstwo litrówek  w tekstach (każdemu się wydaje, że ich nie robi, więc po co mu sprawdzanie pisowni...). Postanowiłem sprawdzić, czy nie ma narzędzia, które pozwoli na sprawdzenie poprawności dowolnego tekstu na stronie. W sumie i tak warto zobaczyć jak wygląda tekst po zamieszczeniu, czy jakieś pre  nie wyjechało drastycznie itp. W przypadku ręcznego klepania HTML - czy tagi są podomykane. Rozszerzeń do Firefoksa ze spell  lub check jest sporo, ale do użytku tak naprawdę nadawało się tylko jedno: <a href="http://sites.google.com/site/gaurangnshah/spellchecker">Spell Checker</a>.</p>
<p>Bardzo prosty, korzysta ze słowników zainstalowanych w przeglądarce. Pozwala tylko wybrać język i kolor, na który podświetli niepoprawne wyrazy. I tyle. Działa na każdej stronie, więc jeśli ktoś chce tropić błędy u innych, to również się przyda. Jedyną wadą jest powolny rozwój - do niedawna była dostępna tylko wersja dla Firefoksa w wersji 3.5.x, dopiero w ostatnich dniach pojawiła się wersja działająca także z Fx 3.6.x. Polecam.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-08-04T04:59:47Z</updated>
    <category term="Metatematyka"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-09-01T19:50:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Wyszukiwanie-pakietow-nie-z-danej-wersji-w.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Wyszukiwanie-pakietow-nie-z-danej-wersji-w.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Wyszukiwanie pakietów nie z danej wersji w Debianie (Ubuntu).</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Pisałem o <a href="http://rozie.blox.pl/2009/08/Sprzatanie-w-Debianie-czyli-jak-usunac-stare.html">sprzątaniu pakietów w systemie Debian</a> przy okazji upgrade'u. Rozwiązanie tyleż skuteczne, co nieeleganckie, szczególnie ten dpkg, awk, perl, grep i wajig na dokładkę.</p>
<p> Dziś, przy okazji innego taska ( jak znaleźć pakiety nie z określonej wersji  zamiast poprzedniego jak znaleźć pakiety nie mające kandydata w określonej wersji ) pokazałem tamto rozwiązanie na kanale IRC i dostałem pytanie czemu nie apt-show-versions?</p>
<p> No właśnie, czemu nie? Po prostu wtedy pisałem na szybko, z założeniem, że raz to uruchomię i niech sobie nawet kwadrans działa... Jedynym powodem dla którego nie użyć apt-show-versions jest istnienie <a href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Zarzadzanie-pakietami-w-Debianie-wajig.html">managera pakietów wajig</a> , który ma nakładkę na to polecenie, czyli wajig versions  (i tak trzeba mieć apt-show-versions zainstalowane, ale łatwiej zapamiętać).</p>
<p>Czyli, jeśli chcemy wyświetlić pakiety, które nie są zainstalowane z Debiana Squeeze, wystarczy:</p> 
wajig versions | grep -v squeeze</div>
    </summary>
    <updated>2010-07-30T19:19:11Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-27T21:00:03Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>tag:blogger.com,1999:blog-19023061.post-2331570419747937948</id>
    <link href="http://larryn.blogspot.com/feeds/2331570419747937948/comments/default" rel="replies" type="application/atom+xml"/>
    <link href="https://www.blogger.com/comment.g?blogID=19023061&amp;postID=2331570419747937948" rel="replies" type="text/html"/>
    <link href="http://www.blogger.com/feeds/19023061/posts/default/2331570419747937948" rel="edit" type="application/atom+xml"/>
    <link href="http://www.blogger.com/feeds/19023061/posts/default/2331570419747937948" rel="self" type="application/atom+xml"/>
    <link href="http://larryn.blogspot.com/2010/07/do-something-every-minut-in-shell.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Do something every minut in shell</title>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Recently I've needed to do some statistic based on apache log file. I've wanted statistic to be update every minute and want to use only shell.<br/>
<br/>
The first idea was <b>cron</b>.  Sounds nice but there is small problem. I want to be flexible. In theory I can add a job to crontab in the moment I want to start it and remove it (comment out) after finishing, but it's ideal. <br/>
<br/>
No cron, so maybe <b>sleep</b>, especially sleep 60.... But there is another problem. My scripts runs few seconds, so after few minutes (approx. 60/time my scripts runs) I'll have a gap in results.<br/>
<br/>
No cron, no sleep. I needed another direction. Recently I've been playing a bit with <b>data</b> formats. I write a bit of code and after few minutes – volia – I had a working scripts.<br/>
<br/>
<pre>#!/bin/sh

min=`date  "+%M"`

while [ 1 ]
do
        ~/test.sh
        while (($min==`date  "+%M"`))
        do
                sleep 10
        done
        min=`date  "+%M"`
done </pre>
<pre>  </pre>
One more thing which might be interesting for some. I used infinite loop based on  <a href="http://blog.taragana.com/index.php/archive/how-to-write-infinite-loop-in-bash/">this blog entry</a>.<div class="blogger-post-footer"><img alt="" height="1" src="https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19023061-2331570419747937948?l=larryn.blogspot.com" width="1"/></div></div>
    </content>
    <updated>2010-07-29T16:32:30Z</updated>
    <published>2010-07-29T16:32:00Z</published>
    <category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="linux"/>
    <category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="shell"/>
    <author>
      <name>Wawrzyniec Niewodniczański</name>
      <email>noreply@blogger.com</email>
      <uri>http://www.blogger.com/profile/12537908697081902130</uri>
    </author>
    <source>
      <id>tag:blogger.com,1999:blog-19023061</id>
      <author>
        <name>Wawrzyniec Niewodniczański</name>
        <email>noreply@blogger.com</email>
        <uri>http://www.blogger.com/profile/12537908697081902130</uri>
      </author>
      <link href="http://larryn.blogspot.com/feeds/posts/default" rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://www.blogger.com/feeds/19023061/posts/default" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://larryn.blogspot.com/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <link href="http://www.blogger.com/feeds/19023061/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25" rel="next" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>Some thinks and things I would like to share with others. Generally things and thinks related to Linux, suggestion, recipes, mostly command line stuff. There are also some old (quantum) chemistry post.</subtitle>
      <title>Wawrzyniec Niewodniczański in English</title>
      <updated>2010-08-27T11:35:01Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-07-28</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/EjIda-ISMfc/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-07-28 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://who-t.blogspot.com/2010/06/keyboard-configuration-its-complicated.html">Who-T: xmodmap keyboard deconfiguration</a><br/>
Now none of the old tools work properly anymore. Not because we've broken them, they still do what they've always done. But the environment has changed and what they do isn't sufficient anymore.</li>
<li><a href="http://who-t.blogspot.com/2010/07/input-event-processing-in-x.html">Who-T: Input event processing in X</a><br/>
The terms Core Pointer, VCP, extension devices, etc. are thrown around much these days. But they either mean very little or just very little to most. Especially because since X server 1.7 and to a lesser part 1.6, the definitions have changed a lot. So here's a bit of a high-level overview of what happens with input events in the server.</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/EjIda-ISMfc" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-29T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-07-28</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-01T07:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Linux-a-FreeBSD-czyli-FUD-w-wydaniu-FreeBSD.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Linux-a-FreeBSD-czyli-FUD-w-wydaniu-FreeBSD.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Linux a FreeBSD czyli FUD w wydaniu FreeBSD.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Przy okazji niedawnej <a href="http://dug.net.pl/news/127">informacji o benchmarku</a> Debiana z kernelem Linux i Debiana z kernelem FreeBSD wywiązała się dyskusja nt. mitycznej większej szybkości FreeBSD vs. Linux. Jako przykład nierzetelnej informacji nt. porównania Linuksa i FreeBSD pojawił się przykład <a href="http://people.freebsd.org/~murray/bsd_flier.html">tej stronki</a>. Faktycznie, niekompetencja tego porównania jest ogromna, stąd wpis.</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że stronka jest przestarzała, ale... jest (cała dokumentacja do FreeBSD jest równie aktualna?). A część błędów w porównaniach była aktualna zawsze. Zarzuty (tylko tam, gdzie IMO Linux zyskał niezasłużenie niższą ocenę niż FreeBSD):</p>
<ol>
<li> Performance - porównanie starego kernela - linia 2.4. Do tego odnośnik do benchmarku na który się powołują nie działa.</li>
<li> Security  - ujemny punkt dla Linuksa to stanowczo za dużo. Chyba, że porównuje się typowo desktopowe dystrybucje, ale tu z kolei przydałby się punkt szybkość rozwoju systemu, gdzie FreeBSD zostaje daleko w tyle. Pewnie dlatego punkt pominięty.</li>
<li> Filesystem - ext2 to przeżytek, chyba żadna dystrybucja nie korzysta z tego domyślnie. Porównywać trzeba by ZFS i ext4. No to proszę, <a href="http://www.phoronix.com/scan.php?page=article&amp;item=zfs_ext4_btrfs&amp;num=2">świeże porównanie szybkości ZFS, ext4, brtfs</a>. Oczywiście sama szybkość filesystemu to nie wszystko. </li>
<li> Device Drivers  - stawianie FreeBSD wyżej pod względem driverów (w tym zamkniętych binarnych) to jakiś żart. Spora część sprzętu po prostu nie ma żadnego drivera dedykowanego dla FreeBSD. Faktem jest, że pod Linuksem sterowniki binarne wymagają czasem konkretnej wersji kernela (patrz fglrx) ale nie jest to - i z tego co pamiętam nigdy nie było - tak dramatyczne, jak opisują.</li>
<li> Development environment  - zarzucanie, że skompilowana  aplikacja z Red Hat nie działa na Slackware to totalne nieporozumienie. Z jednej strony jest porównywany jest jeden  system (AKA dystrybucja *BSD), z drugiej różne dystrybucje. Poza tym, znakomita część oprogramowania działa po przeniesieniu binarek (patrz Debian i Ubuntu, patrz alien).</li>
</ol>
<p>Zastanawiam się, jak obecnie wygląda propaganda FreeBSD? Nadal jest równie "rzetelna"? Jeśli chodzi o binarne sterowniki, to przykład "dobrego wsparcia sprzętu" i "stabilnych sterowników binarnych" opisywałem w <a href="http://rozie.jogger.pl/2008/12/10/os-dobry-os-zly-czyli-rzecz-o-opensolaris-freebsd-i-linuksie/">tym wpisie o Opensolaris, FreeBSD i Linuksie</a>.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-28T05:53:06Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-25T09:00:02Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1773</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/LiNDGMz04p8/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>25th anniversary of Commodore Amiga</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">When I was walking though Prague with my beloved wife the world was celebrating 25th anniversary of Commodore Amiga. First time I met Amiga in early 90′s. My friends had Amiga 500/500+ models and another one (Rafał Kotyński) just bought Amiga 1200 to replace ageing Commodore 64. And due to him I got impressed by [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/27/25th-anniversary-of-commodore-amiga/">25th anniversary of Commodore Amiga</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2005/07/23/20th-birthday-of-commodore-amiga/" rel="bookmark" title="Permanent Link: 20th Birthday of Commodore Amiga">20th Birthday of Commodore Amiga</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/10/am-i-programmer/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Am I programmer?">Am I programmer?</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/01/02/started-10-year-with-debian/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Started 10 year with Debian">Started 10 year with Debian</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>When I was walking though Prague with my beloved wife the world was celebrating 25th anniversary of Commodore Amiga.</p>

<p>First time I met Amiga in early 90′s. My friends had Amiga 500/500+ models and another one (Rafał Kotyński) just bought Amiga 1200 to replace ageing Commodore 64. And due to him I got impressed by power of AmigaOS and how much things could be done on limited resources.</p>

<p>In September 1995 I bought Amiga 600. It was old at that time but allowed to connect hard drive which I bought on 10th October same year. Why I remember that date? My A600 lacked RTC so each time I booted system it set date of creation of system partition as current one. With 1MB of RAM and ~400MB of storage it was nice platform to learn programming.</p>

<p>My first application was written in High Speed Pascal and it was very simple antivirus as lot of my files was infected with “Happy New Year 1996″ crap. I remember that I compared clean and infected file, disassembled both and removed all entries to virus code. Some time later I got Virus-Z and it cured whole system.</p>

<p>After few years I sold a bit upgraded version (2MB ram) and kept hard drive for Amiga 1200 model. New hardware, new possibilities. Faster cpu, more graphics capabilities which I did not used because my primary display was still 12″ green monitor which I used with my 8bit Atari 65XE in a past. 704×260 resolution was not so great so when something got broken again I bought “new” display for my machine: 14″ vga mono monitor. Move to 720×480 in 16 shades of grey was big change.</p>

<p><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/files/2010/07/KO-GuardAmy.png" rel="lightbox[post-1773]"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-1775" height="320" src="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/files/2010/07/KO-GuardAmy-480x320.png" title="KO - GuardAmy" width="480"/></a></p>

<p><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/files/2010/07/KO-BookCon.png" rel="lightbox[post-1773]"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-1778" height="320" src="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/files/2010/07/KO-BookCon-480x320.png" title="KO - BookCon" width="480"/></a></p>

<p>I selected all shades to follow MagicWB colour scheme as much as it was possible and converted wallpapers using script in ADPro. Effect was nice and usable.</p>

<p>For most of time I used this computer for programming, entertainment and many others but games (which for many people were main reason to buy Amiga) never took most of my time. There were two exceptions: Civilisation and Angband (including variants). Those took me hours and hours.</p>

<p>What I liked in Amiga was operating system. When it appeared on market there was MacOS, Atari TOS and Microsoft did not yet had usable Windows released. Many things were great:</p>

<ul>
<li>multitasking — before it was only in Unix systems</li>
<li>DataTypes (think “codecs” for any kind of data — open/save files in different formats without having to use lot of libraries)</li>
<li>localisation — currently *.po files shows that idea was right</li>
<li>flexible partitioning scheme – no /dev/sdaX, no C:\ but partitions which could have own names (DH0: by default, SH0: on my system) and filesystem labels (Boocik:, Szafa: were what I used)</li>
<li>Magic User Interface toolkit — user could configure look &amp; feel at a level which no other UI toolkit ever provided</li>
<li>assigns — all fonts resided in Fonts: but this could be a list of directories (something like $PATH but more advanced)</li>
<li>ability to replace any library call with own code — this gave a possibility to improve system behaviour in a ways which authors never thought about</li>
<li>screens — hard to describe for those which never used — extra desktops for use with applications does not even give half of it</li>
<li>RAM disk which took only required amount of memory</li>
<li>Reset proof fixed size RAM disk (which could be used as system boot drive)</li>
<li>two stage icons with application configuration stored inside (in tooltypes)</li>
<li>comment field in filesystem for any object</li>
<li>XPK and XFD libraries which allowed to (de)compress any kind of data with any available method</li>
</ul>

<p>And lot more.</p>

<p>I wrote few applications for AmigaOS. Some of them became popular and I was able to expand my computer with addons with money which I got from registrations (yes, I wrote shareware program). It started with 68000/1MB ram when I had to close code editor (great CygnusEd) to be able to compile to 68040 cpu with 64+2MB of memory at the end. AmigaE was language which was both easy to use and powerful to write programs never mind how complex. Add few libraries to it and you can do anything. Today even ‘hello world’ takes few kilobytes on my Linux system ;(</p>

<p>I could buy 386sx instead of Amiga 600 but then all I would learn would be how to do things in MS DOS or MS Windows 3.x as there was no x86 people around which would use Linux, BSD or OS/2. This would be lost years as now after few years of using AmigaOS I know what good operating system can give to hardware when resources are very limited.</p>

<p>A dla tych, co dotarli do końca polecam także <a href="http://bronikowski.com/1487">post napisany przez Opiego</a>.</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/27/25th-anniversary-of-commodore-amiga/">25th anniversary of Commodore Amiga</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2005/07/23/20th-birthday-of-commodore-amiga/" rel="bookmark" title="Permanent Link: 20th Birthday of Commodore Amiga">20th Birthday of Commodore Amiga</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/10/am-i-programmer/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Am I programmer?">Am I programmer?</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/01/02/started-10-year-with-debian/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Started 10 year with Debian">Started 10 year with Debian</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/LiNDGMz04p8" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-07-27T14:18:36Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="amiga"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/27/25th-anniversary-of-commodore-amiga/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-07-26</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/6Bzt26XPbKA/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-07-26 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://www.linuxfordevices.com/c/a/News/Indias-35-Linux-tablet/?kc=rss">India shows off $35 Linux tablet - News - Linux for Devices</a><br/>
The Indian government has unveiled a prototype of a Linux-based touchscreen tablet it hopes to sell next year for $35, with hopes to eventually lower the price to $10, according to several reports. Aimed at university students in India, the tablet is equipped with 2GB of memory, a memory card slot, Wi-Fi, camera, USB ports, and a web browser, say reports.</li>
<li><a href="http://mg.pov.lt/blog/n900-connection-sharing">Random notes from mg</a><br/>
My N900 has a SIM card with a flat-rate 3G data plan. My laptop hasn't. What do I do when I want to use the Internet on my laptop somewhere that doesn't have WiFi? Well, there are many options</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/6Bzt26XPbKA" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-27T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-07-26</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-08-28T07:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-26_mootools_i_jquery___instrukcja_obslugi.html</id>
    <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-26_mootools_i_jquery___instrukcja_obslugi.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Mootools i JQuery - instrukcja obsługi</title>
    <summary>Czasem zdarza się że to, co napisałem do pracy, musi być obsługiwane przez osoby z terminalofobią. Muszę więc dopisywać interface'y użytkownika, a w moim konkretnym przypadku najlepiej pasuje AJAX. Obyłem się więc trochę z dwoma najpopularniejszymi frameworkami i postanowiłem przedstawić swój workflow w obu.</summary>
    <updated>2010-07-26T07:25:01Z</updated>
    <published>2010-07-26T07:25:01Z</published>
    <source>
      <id>http://gdr.geekhood.net/</id>
      <author>
        <name>GDR!</name>
      </author>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>GDR! prezentuje...</subtitle>
      <title>Strona GDR!a</title>
      <updated>2010-09-01T10:27:50Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Integracja-Blox-i-Flattr-krotkie-HOWTO.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Integracja-Blox-i-Flattr-krotkie-HOWTO.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Integracja Blox i Flattr - krótkie HOWTO.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>W końcu udało mi się zintegrować <a href="http://rozie.blox.pl/2010/05/Flattr-czyli-koniec-Wykopu.html">Flattr, czyli serwis do mikropłatnośc</a>i i Blox. Nie było to takie proste, na jakie wyglądało, więc pozwolę sobie zamieścić krótkie howto.</p>
<p> Pierwsza sprawa, to dodanie prostego javascriptu do Ustawienia -&gt; Wpisy -&gt; Dodaj pod każdym wpisem . Niestety, Blox ma buga i tagi typu {tytul} są rozwijane tylko przy pierwszym wystąpieniu. Przynajmniej w javascripcie. A akurat pola tytuł to ja już używam...</p>
<p> Podpatrzyłem obejście z widgetów Wykopu i Facebook, które wstawia Blox - skoro to javascript, to można się odwołać do tytułu przez encodeURIComponent(document.title); Bingo. No prawie, bo nadal nie działa. Nadal nic nie mówiący Error w widgecie Flattr.</p>
<p> Doładowałem konto na Flattr i postanowiłem dodać wpis ręcznie, z tymi samymi parametrami. Okazało się, że zmienna flattr_dsc jest obowiązkowa, a tymczasem wywaliłem ją, bo nie miałem pomysłu, co tam wstawić.</p>
<p>Ostatecznie działający kod wygląda następująco:</p> 
&lt;script type="text/javascript"&gt;
var flattr_uid = '10901'; // TWOJE Flattr ID
var flattr_tle = encodeURIComponent(document.title); // Tytuł strony
var flattr_dsc = 'Blox blog entry ID: {id}'; // nie jestem pewien, czy musi być unikatowe, ale tak - będzie
var flattr_cat = 'text';
var flattr_lng = 'pl_PL'; // skoro Blox, to pewnie po polsku piszesz
var flattr_tag = '{tagi_b}'; // lista separowanych przecinkiem tagów
var flattr_url = '{link}'; // link do wpisu
&lt;/script&gt;
&lt;script src="http://api.flattr.com/button/load.js" type="text/javascript"&gt;&lt;/script&gt;

<p> Gdyby ktoś wykorzystywał już zmienną {link}  to najprawdopodobniej zamiast niej użyć encodeURIComponent(location.href); Oczywiście zadziała tylko w javascript.</p>
<p>Parametrów jest nieco więcej, opisane są w <a href="https://flattr.com/support/plugins">API Flattr</a> , można choćby zmieniać wygląd przycisku na compact.</p>
<p> Nie jest zupełnie różowo - nie działa mi w jednym wpisie. Podejrzewam, że przez to, że był dodany ręcznie, z identycznymi parametrami. Nie widzę też wpisów dodanych w My latest things. Być może zmieni się to, gdy ktoś flattrnie wpis.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-25T09:37:26Z</updated>
    <category term="Metatematyka"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-24T07:50:04Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://www.arabek.net/?p=148</id>
    <link href="http://www.arabek.net/firefox-czy-chrome/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Firefox czy Chrome?</title>
    <summary>Niech przemówią obrazki, ja zostawiam bez komentarza:</summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Niech przemówią obrazki, ja zostawiam bez komentarza:<br/>

<a href="http://www.arabek.net/firefox-czy-chrome/results-browser/" title="results-browser"><img alt="results-browser" class="attachment-thumbnail" height="150" src="http://www.arabek.net/media/2010/07/results-browser-150x150.png" title="results-browser" width="150"/></a>
<a href="http://www.arabek.net/firefox-czy-chrome/results-side/" title="results-side"><img alt="results-side" class="attachment-thumbnail" height="150" src="http://www.arabek.net/media/2010/07/results-side-150x150.png" title="results-side" width="150"/></a>
</p></div>
    </content>
    <updated>2010-07-25T07:40:57Z</updated>
    <category term="Wpisy"/>
    <category term="benchmark"/>
    <category term="Chrome"/>
    <category term="Firefox"/>
    <author>
      <name>arab</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://www.arabek.net</id>
      <link href="http://www.arabek.net/feed/" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://www.arabek.net" rel="alternate" type="text/html"/>
      <subtitle>... czyli starca pieprzenie o dupie Maryni</subtitle>
      <title>Jak internet zwojowałem</title>
      <updated>2010-09-03T16:25:03Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1766</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/Q3VjSGkUNsM/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Ubuntu/Linaro Platform Sprint in Prague</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">This week I spent in the Hildon Old Town hotel in Prague as Ubuntu Platform Sprint took place there. Linaro project was part of it. It was good time. I met many developers, connected faces to nick names (as usual) and wrote some patches. Today it looks like my work items for Maverick alpha3 release [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/23/ubuntulinaro-platform-sprint-in-prague/">Ubuntu/Linaro Platform Sprint in Prague</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/02/ubuntu-cross-compilers/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Ubuntu cross compilers">Ubuntu cross compilers</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/05/14/uds-continues/" rel="bookmark" title="Permanent Link: UDS continues">UDS continues</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/04/06/another-job-change/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Another job change">Another job change</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>This week I spent in the Hildon Old Town hotel in Prague as Ubuntu Platform Sprint took place there. Linaro project was part of it.</p>

<p>It was good time. I met many developers, connected faces to nick names (as usual) and wrote some patches. Today it looks like my work items for Maverick alpha3 release are “done” — all changes are reported as bugs, linked to <a href="https://blueprints.launchpad.net/ubuntu/+spec/arm-m-cross-compilers">my “cross compiler packages”
blueprint</a> and discussed with proper developers. The goal of my work is “armel cross compiler” package in Ubuntu Maverick. I know that there are people in team which will make use of it when it becomes available.</p>

<p>But for next event I really need to take isolating headphones as there are too much noise in room — few groups of people speaking, air condition etc.</p>

<p>Evening events were interesting — I met Czech developers from OpenEmbedded project, had occasion to listen to Nicolas’s Pitre stories about his developer experience and long discussions on many different subjects. And of course Czech beers ;) Too bad that main one here is Pilsner Urquell as I can buy it in any local shop in Szczecin. But they also had Staropromen which was quite ok.</p>

<p>Prague is nice city. I did not made lot of sight-seeing but this weekend I will spend with my wife Ania so it will be done ;D We plan to see some of popular places and try to find those less popular ones but due to time limits there will be some left for next visit.</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/23/ubuntulinaro-platform-sprint-in-prague/">Ubuntu/Linaro Platform Sprint in Prague</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/02/ubuntu-cross-compilers/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Ubuntu cross compilers">Ubuntu cross compilers</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/05/14/uds-continues/" rel="bookmark" title="Permanent Link: UDS continues">UDS continues</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/04/06/another-job-change/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Another job change">Another job change</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/Q3VjSGkUNsM" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-07-23T14:33:13Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="conferences"/>
    <category term="linaro"/>
    <category term="travels"/>
    <category term="ubuntu"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/23/ubuntulinaro-platform-sprint-in-prague/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-07-22</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/R2XBxlFxgNo/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-07-22 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="https://elektranox.org/website/debian_on_n900.html">elektranox.org - Debian on N900</a><br/>
I finally found some time to install Debian on my Nokia N900. As far as I know there is no tutorial about this in the WWW, so I will post it here. The installation will be parallel to the existing Maemo.</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/R2XBxlFxgNo" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-23T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-07-22</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-08-26T15:50:10Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Pierwszy-kryzys.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Pierwszy-kryzys.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Pierwszy kryzys</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">No i nadszedł pierwszy kryzys czysto zawodowy, dzięki któremu jakoś odechciało mi się dalszego siedzenia na dupie i pomagania pracownikom tej firmy naprawiać Internety, podłączać drukarki, chodzić na kolanach pod biurkami by wyciągnąć zbędne kable i inne "uwłaczające" mi zajęcia. Uwłaczające oczywiście w "", bo przecież za to mi zapłacą za czas jakiś. Oby!<br/>
Dzisiaj taki kryzys, że przychodząc sobie na spokojnie do pracy, nie spodziewałem się takiego kosmosu. Serwer o wdzięcznej nazwie ZET sobie w nocy zrobił nagły restart i uruchomił "fsck.ext3" na partycji /dev/md0. Niby spoko, bo pewnie gdzieś tam w nocy coś zaiskrzyło, a i poprzedni dzień był ciężki dla tych dysków. O ile dobrze policzyłem były cztery zaniki prądu.<br/>
No więc, niby spoko, ale gdzieś "zniknęły" katalogi z danymi. Nie ma! Od razu podniosło mi ciśnienie i szukam. Pierwsza myśl, fsck przerzucił je do lost&amp;found. Katalog jest, w środku jakieś 3,7GB. No super fajnie, ale gdzie reszta. Dokładnie 2,2TB się pytam! Odpalam "df -h" i przy podmontowanym /dev/md0 w katalogu /media/raid pokazuje mi w kolumnie "Użyte" - 2,2TB. Ha! Więc gdzie one są w takim razie?<br/>
Oj jak ja dziś od 9:oo "googlałem" w poszukiwaniu rozwiązania, które mi pomoże w rozwiązaniu tego _POWAŻNEGO_ problemu. Bo:<br/>
a) backupu projektów nie ma,<br/>
b) podobno ta macierz jest backupem projektów, nad którym ludzie pracują,<br/>
c) backup dla pracowników na tym dysku sieciowym oznacza, że nie trzymają tego lokalnie, tylko pracują nad plikami zdalnie.<br/>
<br/>
Finał finałów, już nie psiocząc na temat polityki kopii zapasowych w tej firmie, serwer został odwieziony do firmy zajmującej się odzyskiwaniem danym. IMHO problem jest błahy, a rozwiązanie jest prostsze niż zabicie programu znając jego pida. Jednak, szukałem, odpalałem automagiczne programy, o których pierwszy raz słyszałem, dalej szukałem i dalej odpalałem. Mam nadzieję, że dzięki moim próbom odzyskania danych nie zrobiłem kuku i dane te będą, ale w stanie 50/50 do odzyskania. Jak się uda, to chyba się przejadę do tej firmy i referencję im złożę na ręce.<br/> 
No i wracając do tematu. Tak, dziś miałem pierwszy kryzys gdy chciałem rzucić tę firmę i poleżeć sobie parę dni do góry brzuchem. Potem rozglądnąć się po rynku pracy w Poznaniu i znaleźć coś, gdzie backupy są robione codziennie i gdzie UPSy działa pełną parą. A i tam gdzie jest woda w firmie, bo po ostatnich zakupach woda zniknęła w ciągu pięciu min. Niczym wentylatory w Realu ;-)</div>
    </summary>
    <updated>2010-07-22T18:55:23Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-09T11:25:17Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Rowerem-po-Poznaniu.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Rowerem-po-Poznaniu.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Rowerem po Poznaniu</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">No i mam moją pierwszą rowerową wycieczkę. Zaczęło się standardowo. Leżałem i trochę przysypiałem po pracy. Wtem nagle telefon zaczął dzwonić i jakie było moje ździwienie zobaczyć tam zdjęcie z rowerem. Znajoma zaproponowała mały kursik po poznańskich alejkach, ale nie ma nic za darmo. Miałem jej przykręcić dzwonek :-) Zapakowałem więc śrubokręt i w te pędy zjechałem na spotkanie z dawno nie widzianą (ponad cztery lata) znajomą.<br/>Trasę zapomniałem "zatrackować", ale opiszę pokrótce.<br/>Na początek trochę o ścieżkach rowerowych jakie minęliśmy. Są, ale mało. A przynajmniej na tej trasie. A trasa... ode mnie najpierw stronę Parku Sołackiego. Bardzo zielono i cicho. Rowerów mało, ludzi troszkę więcej. Potem w stronę ogrodu dendrologicznego, kortów tenisowych i dookoła Jeziora Rusałki. Trasa niczym szczecińskie Jezioro Głębokie. I to najbardziej mi się skojarzyło i prawie poczułem się w domu. Przy Jeziorze Rusałka czuć się można jak nad morzem. Zapach ryb z grilla przypomniał mi o delikatnym głodzie.<br/>Dalej powrót, znów korty, znów ogród i Park Sołacki.<br/>Już niby szykowałem się na powrót do mieszkania, wtem wyszła propozycja przejechania się na Cytadelę. A że mi powtarzać nie trzeba, więc wio rowerku. Lecimy. Trasa przez Park Wodziczki. Pełno drzew i trawników. Idealne miejsca na rekreacyjne trasy. Bo i jazda była rekreacyjna. Bez szaleństwa.<br/>Cytadela jakoś zbytnio się nie zmieniła od czterech lat. Ot wielki park. Dziwnie tak jednak, gdy się jeszcze parę lat temu spacerowało, a teraz tak się przejechać rowerem. Nic, całą objechaliśmy i z powrotem.<br/>I powiem Wam, niesamowicie. Prawie cztery godziny zajęło nam to. No może krócej. W każdym razie wsiadam na siodełko jak mnie tyłek przestanie boleć by dalej sobie przeszukiwać miasto. A może się zdecyduję na GeoCaching poznański...<br/></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-21T19:56:51Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-18T23:00:09Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Gdzie-pisac-bloga-czyli-porownanie-Joggera-i-Blox.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Gdzie-pisac-bloga-czyli-porownanie-Joggera-i-Blox.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Gdzie pisać bloga, czyli porównanie Joggera i Blox.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Obiecałem sobie, że po roku korzystania z Blox zrobię porządne porównanie obu platform blogowych z którymi miałem do czynienia, czyli Blox i Jogger. Pierwszy opis był na gorąco, drugi jakoś po kwartale, teraz pora na ten właściwy.</p> 
Użytkownicy.
<p> Obie platformy pozwalają na dodanie kolejnych użytkowników. W przypadku Blox mogą oni być typu czytelnik, użytkownik, administrator , przy czym dwaj ostatni mogą zamieszczać notki, a ostatni dodatkowo zmieniać ustawienia i wygląd. W przypadku Joggera: czytelnik  i administrator. Dodatkowo Jogger pozwala na ustawienie poziomów dostępu dla wpisów i użytkowników - część wpisów może być widoczna dla wszystkich, a pozostałe tylko dla określonych grup użytkowników. Blox to tak naprawdę wybór między blogiem publicznym a takim dla zamkniętej grupy userów.</p> 
Kontrola komentarzy.
<p>Większość rzeczy opisanych we <a href="http://rozie.blox.pl/2009/10/Jogger-i-blox-porownanie.html">wpisie po kwartale użytkowania</a> nadal jest aktualna. Jeśli chodzi o zabezpieczenia przed niechcianymi komentarzami i użytkownikami, to nadal Jogger nie ma nic sensownego do zaoferowania (można blokować konkretne IP, można wymusić komentarze tylko zalogowanych), a Blox ma chyba wszystko, co można wymyślić - od moderowania trackbacków i komentarzy, przez blokady na IP (wildcard) czy login, co w połączeniu z wymuszeniem zalogowania do serwisu przed dodaniem komentarza jest skuteczne. Plus Blox ma listę administracyjną (loginy, hosty, słowa zabronione), którą można włączyć, jeśli ktoś chce gotowca, a nie chce tego pilnować samodzielnie. Oba serwisy oferują captchę dla niezalogowanych, w przypadku Joggera jest prostsza (nawet zbyt prosta - kiedyś sprawdzałem i prymitywny automat trafia na niektórych blogach nawet w połowie przypadków), ale użytkownik ma możliwość zmiany jej parametrów. W przypadku Blox jest trudna (wręcz zbyt trudna) i użytkownik nie ma wpływu na jej wygląd. Oba serwisy pozwalają na określenie wyjątków w sposobie ochrony dla pojedynczych wpisów. Jeśli komuś zależy na kontroli komentarzy i trackbacków, to zdecydowanie powinien wybrać Blox - Jogger nie gwarantuje kontroli, istnieją proste sposoby na obejście istniejących blokad.</p> 
Kategorie wpisów i tagi.
<p>Obie rzeczy występują na obu platformach, ale na obu mają wady.  W przypadku Blox jest wsparcie dla tagów w samym systemie, ale... jest też limit na ilość tagów. Niestety niski (dla mnie zbyt niski), bo 250 per blog. W praktyce robią się z tego takie mini - kategorie, a nie po prostu tagi. Znaczy niby jest, ale nie do końca. Jogger nie limituje w żaden sposób ilości tagów, ale też w żaden sposób system ich nie wspiera. Przypisałeś sobie tagi do wpisu i co z tego? Masz je przypisane, ale nic to nie daje. Bez zewnętrznego systemu ani rusz. Tak czy inaczej korzystam w obu przypadkach z niezbyt niestety żywego (ale nie całkiem martwego) Folksr. Jeśli ktoś może polecić serwis podobny do Folksr, to poproszę info (nie, nie szukałem, lenistwo wzięło górę).</p> 
Edycja i wygląd.
<p>Jeśli chodzi o możliwości zmian wyglądu, ustawień itd., to Jogger pozwala praktycznie na wszystko, bo jeśli chodzi o notkę, to edytujemy goły HTML (lub Markdown), a korzystamy z wbudowanych tagów i HTML (szablony). Wymaga to jednak sporo czytania opisu tagów, dumania nad ich właściwym zastosowaniem i poznania tychże wbudowanych tagów. Plus, niektórych tagów zwyczajnie brakuje - np. nie ma możliwości podania tekstu do wpisania na jabberze w celu śledzenia komentarzy do konkretnej notki bez zabaw z JS. Z kolei na Blox można w niewielkim - choć dla wielu wystarczającym - zakresie dostosować wygląd po prostu przez wybór opcji w menu. Mamy też niewielkie (ale tak naprawdę całkiem wystarczające) możliwości dodawania własnych fragmentów kodu HTML w szpalcie bocznej oraz pod każdym wpisem. W tym ostatnim polu możemy korzystać także z kilku wbudowanych tagów (nowość, ostatnio tego nie było), dzięki czemu można wprowadzić jakąś interakcję z użyciem tytułu wpisu, daty, tagów itp. Przydatne. Pojawiła się też możliwość skorzystania z <a href="http://blox.blox.pl/2010/03/Zmiany-zapowiedzi-rewolucja.html">zupełnie nowego szablonu w Blox</a>. Niestety, do tej pory nie doczekałem się instrukcji (były jakieś zawirowania z jej powstawaniem), więc nic więcej nie napiszę, bo z braku czasu na domyślanie się i eksperymenty nie testowałem. Upraszczając: Jogger to pełna kontrola nad wyglądem (porównywalna z własnym hostingiem), Blox - większość rzeczy jakoś da się zrobić (przynajmniej optycznie), choć czasem będzie to trudne.</p> 
Miejsce.
<p>Jogger jako platforma blogowa czegoś takiego jak miejsce nie oferuje, po prostu. Bo jak inaczej nazwać 1 MB (jeden megabajt) powierzchni? Starczy na 5-10 fotek. Podstawowe skrypty, jakieś drobiazgi. Jeśli chcesz zamieszczać np. zdjęcia - musisz korzystać także z innego serwisu (np. Flickr). Blox oferuje - przynajmniej teoretycznie, patrząc na <a href="http://blox.blox.pl/2010/07/Skad-sie-biora-dodatkowe-MB.html">to ogłoszenie</a> - nielimitowaną powierzchnię - 30 MB na starcie i wzrost maksymalnie 5 MB tygodniowo. Za to pozwala na zamieszczanie tylko wybranych typów plików. Jeśli ktoś chciałby dodawać zdjęcia bezpośrednio na bloga - zdecydowanie Blox, choć pojawiły się głosy, że dla niektórych nawet te 25-50 zdjęć tygodniowo to mało.</p> 
Dodawanie wpisów.
<p>Jeśli chodzi o zamieszczanie wpisów i komentarzy, to Blox oferuje szeroki wachlarz możliwości dodawania wpisów - poprzez przeglądarkę i wbudowany edytor (z możliwością wyboru edytora od gołego HTML po bardziej WYSIWYG), przez SMS, MMS, maila. Istnieje też - IMO całkiem fajny, choć niewolny od wad - bloxer2, którego <a href="http://rozie.blox.pl/2010/05/Bloxer2-recenzja.html">recenzję popełniłem</a> i z którego od tamtej pory korzystam. Wsparcie dla jabbera w Blox jest szczątkowe niestety (tylko jabber.gazeta.pl) i raczej się to nie zmieni ze względu na niszowość zapotrzebowania (hmm, naprawdę? blip, identi.ca i inne μblogi mają, statystyk wykorzystania co prawda nie znam, ale...). Z kolei Jogger to albo wbudowany edytor, albo jabber (do wszystkiego, od wpisów po komentarze) i oczywiście klepanie gołego HTML (jest podgląd, ale nie działa idealnie). Jeśli komuś bardzo zależy na jabberze, to zdecydowanie Jogger. Jeśli interesuje kogoś coś poza jabberem, chce mieć WYSIWYG - tylko Blox.</p> 
Zarabianie na blogu.
<p> Jeśli chodzi o modny ostatnio temat czyli zarabianie na blogu (dla jednych to poważny temat, dla innych po prostu kolejne a co to jeszcze w tej sieci mamy?), to Jogger oferował integrację z Linklift (używam czasu przeszłego, bo Linklift co prawda ostatnio odżył, ale za to AFAIK wypiął się na dotychczasowe automaty, więc wsparcie jest iluzoryczne), a Blox defaultowo umożliwia umieszczanie reklam Adtaily. Oczywiście do Joggera można także podpiąć Adtaily, ale nie wystarczy po prostu przeklikać opcji, jak to ma miejsce w Blox. Praktyka pokazuje, że zarabiać można blogach na obu platformach. Plus Joggera dla myślących poważniej o zarabianiu jest taki, że można podpiąć własną domenę. Z drugiej strony przykład <a href="http://kominek.blox.pl/">Kominka</a> pokazuje, że wcale to nie jest potrzebne (oraz, że wspólna platforma blogowa wystarcza i tak do czasu)...</p> 
Rozwój.
<p>Jogger w obecnym kształcie jest platformą nierozwijaną (jak przyznają autorzy od dwóch lat praktycznie nikt nie dotykał kodu), Blox żyje stałym, niespiesznym rytmem, pojawiają się nowe - mniej lub bardziej przydatne - funkcjonalności. Widać to porównując blogi obu platform: <a href="http://blog.jogger.pl/">Jogger</a> i <a href="http://blox.blox.pl/html">Blox</a>.</p>
<p>Pisząc to podsumowanie nie wypada nie wspomnieć o zapowiedzianej nowej wersji czyli <a href="http://nerdblog.pl/2010/05/22/jogger-3-0/">Jogger 3.0</a>. Niestety, poza zapowiedzią powstania i tym, że <a href="http://nerdblog.pl/2010/07/15/jogger-3-cd/">prace trwają</a> niespecjalnie coś wiadomo (a chętnie podlinkowałbym tu jakiś raport z prac, ale nic takiego się oficjalnie nie pokazało). Ma być lepiej, w szczególności więcej narzędzi do moderowania po stronie autora bloga i być może mniej wtrącania się ze strony autorów serwisu. Tyle przynajmniej usłyszałem w rozmowie z jednym z autorów Joggera. Oczywiście, jeśli 3.0 ujrzy światło dzienne, bo na oficjalnym blogu Joggera nadal zero informacji.</p>
<p>Z drugiej strony w rozmowie o 3.0 nadal widoczne było podejście, że autorzy blogów "nie są u siebie" i jakieś związanie autorów platformy blogowej z treścią na serwisie, nawet jeśli to czyjeś komentarze czy blogi. Dla mnie dyskwalifikujące - zgadzam się, że nie wszystkie wpisy muszą trafiać na główną, ale jeśli autor chce trollować z jakiejś marki sprzętu, obuwia, opisywać swoje poranne wypróżnienia, rozwiązania programistyczne czy pisać poezję - jego sprawa, jego wolność. Dopóki nie narusza prawa, oczywiście. Neutralność platformy blogowej to fragment neutralności sieci (modny temat ostatnio).</p>
<p>O wolności na Joggerze miałem nie pisać, i pisać nie zamierzam, ale... Z jednej strony autorzy Joggera twierdzą, że moderują wyłącznie zgodnie z regulaminem (i tych intencji nie neguję), z drugiej strony patrząc moimi oczami wygląda to inaczej, moderacja i sankcje nie są równe dla wszystkich użytkowników. Porozmawialiśmy prywatnie, przy okazji kolejnego szumu o trolle, myślę że zupełnie bez emocji i na luzie. Z jednej strony rozumiem intencje i akceptuję cele, z drugiej strony totalnie nie zgadzam się z metodami, oraz postrzeganiem niektórych spraw.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-21T06:13:54Z</updated>
    <category term="Metatematyka"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-18T08:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Krzyze-i-nie-krzyze-czyli-religia-w-miejscach.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Krzyze-i-nie-krzyze-czyli-religia-w-miejscach.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Krzyże i nie krzyże, czyli religia w miejscach publicznych.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Wpis jest bezpośrednią odpowiedzią na <a href="http://blog.4zal.net/2010/07/17/miniblog-krzyze-krzyze-krzyze/">ten wpis i komentarze do niego</a>. Nie polecam czytania wyrwanego z kontekstu.</p>
<p>Założenie, że np. ulice są neutralne wyznaniowo jest naciągane (o tym dalej), a proponowanie pentagramu (który nie jest symbolem religijnym, nawiasem) w kościele jako analogii do zamieszczania krzyży w miejscu "neutralnym wyznaniowo" to totalne nieporozumienie - kościół nie jest neutralny wyznaniowo w żadnym razie, z założenia.</p>
<p>Podobnie nie przemawia do mnie "pójście na ślub znajomych" - ślub (w kościele) to uroczystość religijna i w przypadku chrześcijaństwa - sakrament. Zasadniczo osoba niezwiązana z daną religią nie ma tam czego szukać - tak samo jak w przypadku chrztu czy bierzmowania. W przypadku wersji niereligijnej ślub odbywa się w USC.</p>
<p>Przyjąłbym oglądanie architektury czy badania naukowe jako wytłumaczenie, ale wtedy tak naprawdę wyznawcy danej religii robią grzeczność niewiernym, udostępniając miejsce kultu, więc chamstwem jest domaganie się dodatkowych praw dla swojej religii z tytułu grzecznościowego bycia wpuszczonym na teren prywatny. Jestem w stanie przyjąć uczestniczenie w uroczystości religijnej na zasadach grzecznościowych, tj. z poszanowaniem/chwilowym przyjęciem miejscowych zasad i zrzeczeniem się roszczeń wobec własnej religii.</p>
<p>Czemu ulice nie są neutralne wyznaniowo? Przydałby się jakiś antropolog kultury czy ktoś taki do wytłumaczenia, ale tak naprawdę IMO im bardziej cofniemy się w czasy przedmonoteistyczne, tym więcej oznak kultu (para)religijnego w niewydzielonych miejscach zobaczymy. Jakieś totemy, drzewa, kamienie, święte zagajniki itp. Potem zamieniły się w wolnostojące krzyże, kapliczki itp., ale nigdy nie było tak, że przestrzeń publiczna była neutralna wierzeniowo. Na danym terenie dominowały znaki religijne lokalnej społeczności. Coś jak obecnie napisy ("Legia pany", "HWDP")/symbole (obecnie mniej popularne, kiedyś swastyka, pacyfka, A w kółeczku) na murach. Takie oznaczanie terenu, odpowiednik obsikiwania w wydaniu zwierząt.</p>
<p>Które to oznaczanie ma się dobrze i teraz, tylko w miastach nieco rzadziej mamy do czynienia z symbolami religijnymi, a częściej jest to manifestowanie przekonań społecznych i przynależności do subkultur. Wspomniane napisy dotyczące klubów sportowych, preferencji muzycznych, "zakaz pedałowania", "miasto to nie firma", "HWDP", ghost bike'i (tak, rowerzystów uważam za szczególnie rozpasaną, nie szanującą obowiązujących zasad - poruszanie się po chodnikach w sytuacjach niedozwolonych - i naruszających prawa innych - pieszych - grupę) - to wszystko są symbole i oznaczenia terenu manifestacją przekonań.</p>
<p>Forsowanie zakazu umieszczania symboli religijnych w miejscach publicznych odbieram więc jako nie faktyczne dążenie do zapewnienia neutralności przestrzeni publicznej, a jako próbę podstępnego wykorzystania neutralnego prawa do osłabienia symboli dominującej grupy tak, aby własne symbole (często umieszczane w świetle prawa nielegalnie - patrz napisy na murach czy ghost bike'i) były bardziej widoczne. Takie dążenie do tego samego.</p>
<p>Jak pokazuje historia, możliwe są dwa (niewykluczające się) scenariusze - konfrontacja (nierzadko krwawa) oraz stopniowe przejęcie wierzeń i symboli. Na razie mamy do czynienia głównie z konfrontacją ustną.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-18T08:32:32Z</updated>
    <category term="Wolno&#x15B;&#x107;"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-15T11:00:05Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Zarzadzanie-pakietami-w-Debianie-wajig.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Zarzadzanie-pakietami-w-Debianie-wajig.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Zarządzanie pakietami w Debianie - wajig.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p> Narzędzi do zarządzania pakietami w Debianie jest sporo: poczynając od graficznego synaptic , poprzez zalecane, ale niekoniecznie powszechnie używane - szczególnie przez administratorów na serwerach - aptitude , po nieśmiertelnego apta  i dpkg . Nie ma co ukrywać, mimo swoich wad apt jest popularny i używany. Jednak nie tylko prędkość ma nienajlepszą, funkcjonalność także pozostawia nieco do życzenia.</p> <p> Nie można korzystać z jego pomocą z lokalnych pakietów deb - wymaga, by były w repozytorium. Oczywiście w takim wypadku można się posiłkować dpkg  (to zawsze można), ale... statystyki ilości zużywanego przez pakiety miejsca i inne bajery nadal będą nieosiągalne. No i trzeba pamiętać, czy chcemy skorzystać z apt-get, apt-cache, apt-file czy jeszcze innego polecenia.</p> <p> Dawno, dawno temu odkryłem wajig , czyli nakładkę na apta  i przyległości oraz dpkg . Co prawda wymaga Pythona (plus, do niektórych funkcjonalności potrzebne będą inne programy zewnętrzne), co oznacza, że obecnie w wersji podstawowej systemu potrzebne będą Perl i Python, ale za to pozwala na wszystko to, na co apt , plus wiele bonusów. IMO sprawdza się doskonale zarówno na desktopie, jak i na serwerach. Najważniejsze i najciekawsze moim zdaniem możliwości wajig:</p> <ul> <li> wajig sizes - wyświetla rozmiar zainstalowanych pakietów (posortowany); przydatne jeśli miejsce się kończy miejsce na partycji i szukamy co by tu można wywalić.</li> <li> wajig whichpkg - podaje do którego pakietu należy dany plik; bardzo przydatne, szczególnie jeśli wiemy, jakiego polecenia chcemy użyć, a nie wiemy, który pakiet w Debianie je zawiera. </li> <li> wajig changelog - wyświetla changelog dla danego pakietu.</li> <li> wajig toupgrade - wyświetla listę pakietów do aktualizacji, wraz z zainstalowaną i proponowaną wersją. </li> <li> wajig integrity  - wymaga debsums, sprawdza sumy kontrolne zainstalowanych pakietów; korzysta z sum kontrolnych, nędzna namiastka IDS i poprawności zainstalowania pakietów; niestety, posiadanie sum kontrolnych jest opcjonalne w Debianie, więc nie zawsze działa, ale lepszy rydz, niż nic. </li>  <li> wajig daily-upgrade - robi update, a następnie dist-upgrade. Przydatne do aktualizacji systemu.</li> <li> wajig bug  - wymaga reportbug, wyświetla listę zgłoszonych błędów dla danego pakietu.</li> <li> wajig commands - wyświetla wszystkie dostępne komendy (a jest ich sporo) wraz z opisami.</li> </ul> <p> Jeśli ktoś do tej pory korzysta z apt , to polecam zainteresować się managerem pakietów wajig  - wygodniejszy i znacznie większe możliwości. I oczywiście można korzystać wymiennie z apt  lub dpkg, jeśli zajdzie potrzeba.</p> <p> Dla tych, którzy wolą klikać niż pisać, istnieje Gnome JIG (polecenie gjig ), czyli graficzna nakładka na wajig. Nie korzystałem, więc tylko sygnalizuję istnienie.</p> <p>Polecana lektura:</p> <ol> <li><a href="http://wiki.xtronics.com/index.php/Wajig">http://wiki.xtronics.com/index.php/Wajig</a></li> <li><a href="http://linux.togaware.com/survivor/wajig.html">http://linux.togaware.com/survivor/wajig.html</a></li> </ol></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-17T07:38:02Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-14T17:00:03Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Rozwazania-o-dojezdzie-i-powrocie-z-pracy-przy.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Rozwazania-o-dojezdzie-i-powrocie-z-pracy-przy.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Rozważania o dojeździe i powrocie z pracy przy użyciu MPK.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Odkąd mieszkam w Poznaniu, poruszam się niemal wyłącznie pieszo i przy pomocy MPK. Jak tu przyjechałem i zobaczyłem, jakie są korki i organizacja ruchu, to stwierdziłem, że auta nie ma sensu tutaj mieć. I jestem tego zdania do dziś. Najpierw do pracy chodziłem pieszo, ale odkąd zmieniliśmy siedzibę, trzeba dojeżdżać. Potem zmieniłem miejsce zamieszkania i tak jakoś się jeździło, jeździło...</p>
<p>Obecne upały były dobrym powodem do przemyślenia strategii dojazdu. Teoretycznie mogę dojeżdżać dwiema różnymi liniami, przy czym jedna wypada koło dobrze zaopatrzonego sklepu (ale idę po odsłoniętej patelni wg Google maps - 700m), a druga koło małych sklepików (może nieco mniej odsłonięte, też 700m), gdzie czasem jest to, co chcę, czasem nie ma. Plus, na najkrótszej trasie jest często klepisko, nie chodnik.</p>
<p>Ostatnio testuję wariant pośredni - 900m wg Google maps, ale za to miejsce takie, że jeżdżą obie linie, a około jednej trzeciej do połowy trasy jest zacienione. I nadal przechodzę przez dobrze zaopatrzony sklep. I mam chodnik cały czas.</p>
<p>Teraz część najlepsza. Aktualnie każda z linii jeździ co 15 minut (kiedyś wydaje mi się, że jedna z linii jeździła częściej). Z przesunięciem o 5 minut między sobą (tj. raz jest 5 a raz 10 minut przerwy między kolejnymi tramwajami). Przejście 700m wg google maps to ok. 8 minut (i zgadam się z tym, głównie za sprawą niesłychanie skopanych świateł), 900m - 11 minut (trochę nie rozumiem ichniej matematyki, ale niech będzie). Średni czas oczekiwania na tramwaj przy dojeździe tylko jedną linią to 7,5 minuty, a maksymalny 15 minut. Przy wariancie z dwiema liniami jest to odpowiednio 3,75 minuty i 10 minut. Łączny czas potrzebny na wejście do tramwaju to 15,5 minuty średnio i 23 minuty maksymalnie w wariancie z jedną linią i 14,75 minuty średnio, a 21 minut maksymalnie w wariancie drugim.</p>
<p>Jak widać, opłaca się chodzić tam, gdzie są 2 linie, zamiast jednej. Lepszy jest i średni, i maksymalny czas dojazdu, droga jest utwardzona, przyjemnie zacieniona i jest po drodze sklep. I tak, musiałem to policzyć, na czuja nie wystarczy!</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-15T17:39:32Z</updated>
    <category term="Inne"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-12T19:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Przydatne-umiejetnosci-z-eks-pracy.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Przydatne-umiejetnosci-z-eks-pracy.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Przydatne umiejętności z eks-pracy</title>
    <summary>Ha! Z poprzedniej firmy wyniosłem dwie najpotrzebniejsze rzeczy, jakie przydały się w aktualnej. Są to: umiejętność gry w piłkarzyki i umiejętność gry w FIFĘ na konsoli. W obu przypadkach wygrana 3 do zera. W obu przypadkach spojrzenia "szacunu" na twarzy tych, którzy przegrali. Hmm... a mogłem przegrać. Przynajmniej może następnym razem wezmą mnie do sparingu ;-)</summary>
    <updated>2010-07-14T18:06:56Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-09T11:25:17Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Game-doors.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Game-doors.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Game doors</title>
    <summary>Co ja to chciałem? A, tak... Chyba kogoś ostro uszkodziło na umyśle kilka minut temu, montując mi na drzwiach do serwerowni tablicę do darta. Od tej pory wali mnie czy ktoś puka, czy wali lotkami. Zdecydowanie nie otwieram drzwi. Słuchawki w uszach z muzyką co prawda "prawie" wyciszają irytujący dźwięk uderzania o tarczę rzutkami, jednak sam fakt... game room, wróć, game door niczym istny cyrk.</summary>
    <updated>2010-07-14T14:09:24Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-09T11:25:17Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-07-13</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/Tnki8MG_mqQ/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-07-13 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://www.junauza.com/2010/07/affordable-android-powered-ipad-like.html">Affordable Android-powered iPad-like Tablet Computers Galore | TechSource</a><br/>
Affordable Android-powered iPad-like Tablet Computers Galore: While browsing through dealextreme.com, a popular online shop for electronic products here in Asia, I was really surprised to see several iPad-like tablet computers that are sold for as low as $99 (US). Another surprising thing is that they are all powered by Android.</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/Tnki8MG_mqQ" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-14T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-07-13</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-08-24T07:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Samochodowa-wycieczka-part-1.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Samochodowa-wycieczka-part-1.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Samochodowa wycieczka part 1</title>
    <summary>Trochę dzisiaj pozwiedzałem. Chodzi mi o samochodową wycieczkę na ul. Szarych Szeregów. Spodziewałem się z opowieści wielkich korków. Miałem być tam na 10:oo, wyjechałem 9:1o, aby zdążyć. W sumie autem mam tam jakieś 10 min, jednak... spodziewałem się wielkich korków. I co? Nie jest tak źle. Aut co prawda dużo, w porównaniu ze Szczecinem. Tragedii nie ma. Wyszło na to, że musiałem 20 min posiedzieć w już dość mocno rozgrzanym samochodzie. A... bo ja jeszcze na upał nie narzekałem ;-)</summary>
    <updated>2010-07-13T09:19:57Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-10T11:25:10Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Hello-IT.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Hello-IT.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Hello IT...</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Uwielbiam pracę IT :D Akcja nr 1: Przychodzi M i oto rzecze "komputer mi nie działa". Wnosi na rękach laptopa i pokazuje, jak włącza go. Na to ja "ok". No bo co innego mogłem. Włącza się i nic nie działa rzeczywiście. Znaczy, ekran nie świeci. Podłączyłem do laptopa monitor i zaczął działać. Akcja nr 2: zbiega jakaś malutka dziewczyna i od drzwi "komputer mi nie działa". Ha! Drugi raz nie będę kombinował, więc odrzekłem "ok". Dwa piętra spacerku i jest. Nie działający. Wciskam w tę obudowę ten przycisk no i nic. Grzebię z tyłu. Wącham zasilacz. Hmm... Podłączyłem inny kabel zasilający i zaczął działać.<br/> 
I wiecie co? Nie interesuje mnie dlaczego nie działało. Takimi rzeczami to ja sobie głowy nie zaprzątam :-)</div>
    </summary>
    <updated>2010-07-13T09:16:50Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-09T11:25:17Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Ostateczne-rozwiazanie-dla-muzyki-pod-Linuksem.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Ostateczne-rozwiazanie-dla-muzyki-pod-Linuksem.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Ostateczne rozwiązanie dla muzyki pod Linuksem.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>W <a href="http://rozie.blox.pl/2010/05/Rockbox-scrobbling-i-obsluga-librefm-pod-Linuksem.html">niedawnym wpisie</a> szukałem czegoś, co potrafiłoby scrobble'ować do <a href="http://libre.fm/">libre.fm</a> i umiało odtwarzać radio internetowe i <a href="http://www.jamendo.com/">Jamendo</a>. Jak to napisałem:</p> 
Ideałem byłoby coś, co potrafi scrobble'ować i radia internetowe, i dobrze obsługującego zwykłe albumy z dysku, i Jamendo. W sumie kolejność Jamendo -&gt; radia -&gt; albumy z dysku, bo jakoś nie jestem fanem trzymania wybranej kolekcji (co innego odtwarzacz).
<p> Okazuje się, że się da (generalnie), co więcej, jest to bardzo proste, eleganckie i wydajne. Wykorzystać trzeba MPD  (odtwarzanie), GMPC  (sterowanie) oraz mpdscribble (scrobble'owanie; wspiera libre.fm, jamendo i last.fm jednocześnie). W Debianie (testing AKA Squeeze) wystarczy:</p> 
wajig install gmpc mpd gmpc-plugins mpdscribble<br/> 
<p>I zmiany w plikach konfiguracyjnych. Nieco bardziej użytkownikocentryczne i wymagające więcej pracy podejście jest opisane w <a href="http://www.nibyblog.pl/konfiguracja-mpd-scrobbler-last-fm-libre-fm-jamendo-1651.html">tym wpisie, bardzo ładnie opisującym konfigurację mpd i mpdscribble</a> , na który na szczęście szybko (w sumie od razu) trafiłem. Ja robiłem bardziej po debianowemu, z wykorzystaniem istniejących plików konfiguracyjnych, a nie per użytkownik. Zaleta taka, że prościej,  mdp  i mpdscribble wstają przy starcie systemu, od kopa, a z komputera i tak tylko ja korzystam.</p>
<p> Nie działa mi tylko - póki co - obsługa Jamendo (znaczy samej playlisty, scrobblera nie sprawdzałem, ale pewnie działa, bo to inny pakiet). Wygląda na jakiś błąd w pluginie do GMPC - zamiast utworów w playliście lądują fragmenty URLi. Ale wiem, że się da (tzn. pod Ubuntu działa).</p>
<p>Z dużych zalet - wygląda, że poprawnie scrobble'uje radio (przynajmniej <a href="http://rozie.blox.pl/2009/11/Roznosci-Radio-Baobab-OpenWrt.html">opisane kiedyś Radio Baobab</a>). No i jest leciutkie (jakieś 10% procesora dla radia), zwłaszcza w porównaniu z playerami webowymi libre.fm czy Jamendo. Jak dla mnie - miodzio. :-)</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-11T16:29:11Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-08T21:00:02Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/CC-czyli-czarny-czwartek.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/CC-czyli-czarny-czwartek.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>CC czyli czarny czwartek.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Dzień, w którym wstajesz sobie spokojnie rano, zaparzasz kawkę i siadasz do kompa podziwiając piękne słoneczko nie musi wcale być taki fajny. Rzut oka na telefon, a tam jakieś nieodebrane. O siódmej rano. Z dyżurnego telefonu adminów! W liczbie 7!!!</p>
<p>No dobrze. Oddzwońmy. Okazuje się, że wywaliło serwer, na którym są wirtualki. Bywa. W zasadzie - kiedyś musiało się wydarzyć. Praktycznie wszystko jest dublowane, więc tak naprawdę nie działają tylko 2 usługi - jedna niekrytyczna a nawet nieistotna i jedna wewnętrzna (i nie do końca w naszej gestii).</p>
<p>A potem okazuje się, że to dzień, w którym to, co miało ratować - niszczy, B udaje, że nie stało się nic, są tacy, którym jest lepiej i tacy, którym jest gorzej, A załatwia niemożliwe (i w dobrej cenie!), zakupy można zrobić szybko w miejscach mało oczywistych, wydzielone dla poszczególnych usług klasy adresowe, które można wyroutować szybko gdzie indziej to Dobra Rzecz i wcale nie chodzi o jedną maszynę.</p>
<p>Na koniec dnia okazuje się, że to wszystko jednak potrwa, bo RAID to nie cudowne rozwiązanie wszystkich problemów z dyskami i czasem więcej z nim problemów, niż można by przypuszczać, a wszystko przedłuża się na piątek.</p>
<p>Myśl dnia: nic tak nie przygotowuje do usuwania awarii jak usuwanie awarii.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-09T05:33:02Z</updated>
    <category term="Inne"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-06T08:25:10Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Gitara-gra.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/Gitara-gra.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Gitara gra</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">No to zdecydowanie poszukuję innej pracy :-) A ja już myślałem, że jednak się choć troszkę zmieni. Nie ma i nie będzie zmian. Okazuje się, że szef ma wyje**ne na wszystko. A ja się idiotycznie przejmuję. Pewnie i bym został, by sobie poobijać się, ale jakoś jednak wolałbym mieć rozwój. Tzn. teraz jak nad tym się zastanawiam, to może jednak walić to i sobie pod biurkami kabelki podłączać jednak będę. Normalnie coś jak IT Crowd z tymi gagami: "Hello IT, have you tried turning it off and on again?" Kurde nie wiem. Jutro pomyślę ;-)<br/> 
A dziś to raczej już mi się nie chce. Poznań zza okna oglądam. Net trochę przyścierwia. Dobrze, że chociaż głodny nie jestem. Jutro mam w planach wyjść i poszwędać się po barach. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie...</div>
    </summary>
    <updated>2010-07-08T20:52:47Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-05T23:50:08Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-08_maxell_venture.html</id>
    <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-08_maxell_venture.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Maxell Venture</title>
    <summary>Mam pendrive'a, Maxell Venture, który jeszcze przed chwilą nie nadawał się do niczego. Dlaczego? Producent postanowił że będzie widoczny jako dwa osobne dyski (nie partycje!), jeden jednomegabajtowy, drugi duży. Próba użycia wynalazku do zainstalowania systemu spaliła na panewce, a prawie każdy kogo prosiłem o nagranie jakichś danych wrzucał je na mniejszą partycję. Napisałem więc do producenta z prośbą o zwrot pieniędzy bądź wymianę na normalnie działający produkt, a po paru godzinach dostałem odpowiedź wraz z załącznikiem. Załącznik wymagał do mnie spaceru do najbliższego komputera z Windowsem, ale po uruchomieniu w kilkanaście sekund miałem normalne działające urządzenie.</summary>
    <updated>2010-07-08T14:14:16Z</updated>
    <published>2010-07-08T14:14:16Z</published>
    <source>
      <id>http://gdr.geekhood.net/</id>
      <author>
        <name>GDR!</name>
      </author>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>GDR! prezentuje...</subtitle>
      <title>Strona GDR!a</title>
      <updated>2010-09-01T10:27:50Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/To-juz-prawie-tydzien.html</id>
    <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/2010/07/To-juz-prawie-tydzien.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>To już prawie tydzień</title>
    <summary>No patrzcie. To już tyle. Jakoś nie mogę zasiąść nad blogiem i zacząć pisać jak mi gra i leci. Znów więc pokrótce. Mieszkam od czwartku z przerwą dwudniową na Open'era. Pracuję 10 min spacerkiem od mieszkania. Jak nie miałem lodówki to jadałem w barze mlecznym oddalonym od mieszkania o całe 5 min. Teraz już mam lodówkę. I pralkę. Już dawno się tak nie cieszyłem z wypranej bielizny. Pachnie mi przez to w moim aktualnym m2. Co do tęsknoty i żalu za wyjazdem, to ciężko powiedzieć. Od poniedziałku chodzę trochę taki rozkojarzony. Aklimatyzuję się najwyraźniej. Do pracy, do mieszkania, do okolicy. Trochę chodzę. Kółka robię w okół dzielnicy. Na całe szczęście znana mi jest, bo pracowałem niedaleko 4 lata temu. Zmieniło się, to prawda. Ale domów nie ruszysz, raczej tego co w nich kiedyś było. 
W pracy różnie. Patrząc, że to dopiero trzeci dzień, to już rewolucję robię. Firma mała. Z dużymi klientami. Raczej nie dbają o ogólną politykę bezpieczeństwa. Na całe szczęście swojego doświadczenia jeżeli chodzi o sprawy techniczne i biznesowe, wyuczyłem się w poprzedniej firmie, która to miała sprawnie opanowane. Tak więc na wczorajszym spotkaniu poruszyłem kilka spraw. Dzisiaj kolejne sprawy. I siedzę. Czytam sobie blogi, facebooka, rssy, klikam w komunikatory i czekam. Czekam aż sami się ogarną i stwierdzą, że "kurcze, przecież po coś go zatrudniliśmy". Ja mam już trochę na karku i w dupę włazić nie mam zamiaru. Jak nie chcą takiego mnie jako pracownika, to niech sobie wezmą studenta. A proszę ich bardzo. Ja jestem na miejscu, między 9 a 17. W piwnicy. Serwerowni. Z szumiakami. W słuchawkach. Niech pukają ;-) Grunt to się dobrze wgryźć. A widać, że zależy im trochę. A ja i tak szukam czegoś sensowniejszego. A przynajmniej za większe pieniądze.
No, a z minusów. No cóż. Mieszkanie może i w pytkę, jednak ten hałas zza okien. Samochody przez Poznańską wciąż gnają. Od poniedziałku śpię w drugim pokoju. Na materacu. Tam przynajmniej ciszej. I zimniej z rana. W dużym pokoju okna od wschodu. Raz mnie obudziło słońce opalające mi stopy. Uczucie cokolwiek nieciekawe.
Co dalej. Ludzie? Ludzi nie poznałem. Dzisiaj grałem w piłkarzyki. Od razu jako wprawny gracz, nie pro, ale ujdzie, staję na obronie. Się nawet zdziwili jak na 10 goli strzeliłem 6 ;-) Ostatecznie wygrana 10:9. Problemem był mój napastnik. Poćwiczyć muszę ;-)
Kawka jest w firmie i to nawet dobra. Szkoda tylko, że muszę drałować dwa piętra do góry. Taki urok basementu. Walczę, bym poszedł do ludzi, a nie odizolowany za metalowymi drzwiami. Z jednej strony super, bo cisza i mógłbym sobie nawet nago połazić ;-) ale z drugiej... brakuje mi w tym mieście ludzi, z którymi mógłbym porozmawiać. Biorytm mi spada. Walczę...
Co ma najlepszego Poznań, Lecha Pilsa. I nim upadlam się wieczorami w moim m2, przy ulicy Mylnej. To są te jedne z nielicznych momentów, kiedy warto tu być. Jak na razie muszę znajdować te pomniejsze, by ewentualnie w przyszłości były większe.
Aaa, wreszcie mam internet w mieszkaniu. Na całe szczęście obyło się bez podpisywania umowy z Ineą (telewizja kablowa) na okresy przekraczające aktualny stan postrzegania czasu. Mam miesięczny okres wypowiedzenia. Łącze sprawne. Tylko jedno jakieś białe pudełko na parapecie. Działa? Działa... przecież piszę :-) A panowie dwie godziny prawie u mnie gościli. No cóż. Jestem skomplikowanym klientem. W linuksie się nie da? Da się, da! :-)
Jutro już czwartek. Myślę by czasem nie wyjść gdzieś. Poznać ludzi jakichś. A przynajmniej spróbować. Skoro taka zmiana wyszła ze mnie, że zostawiłem cały Szczecin za sobą, to dlaczego nie spróbować zmienić też tej nieśmiałości do poznawania nowych "peoplów"? Zrobię to! Spokojnie ;-)
Tyle w tej drugiej odsłonie. Krótko, prawda, ale wyczerpująco starałem się najmocniej jak to tylko możliwe. Po prostu, muszę dopić piwo, a pisanie mi w picu przeszkadza.</summary>
    <updated>2010-07-07T19:59:01Z</updated>
    <author>
      <name>Ziemniak w Pyrlandii</name>
      <email>sternik@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html</id>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://ziemniakwpyrlandii.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Szczecinianin w Poznaniu. Co to będzie...</subtitle>
      <title>Ziemniak w Pyrlandii</title>
      <updated>2010-08-04T23:50:12Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1760</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/bvkziicX1U0/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>I am old fashioned</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">I use KDE since 2004 (do not remember which version it was). Lot of things changed during that time. But not my X11 session use. Since beginning of my Linux use (in 2000) I use one set of virtual desktop. Their amount changes from time to time but there are always at least 4 of [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/07/i-am-old-fashioned/">I am old fashioned</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/08/05/kde-41-no-thanks/" rel="bookmark" title="Permanent Link: KDE 4.1? No, thanks">KDE 4.1? No, thanks</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/20/back-in-kde-35/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Back in KDE 3.5">Back in KDE 3.5</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/01/going-back-to-kde-3/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Going back to KDE 3?">Going back to KDE 3?</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>I use KDE since 2004 (do not remember which version it was). Lot of things changed during that time. But not my X11 session use.</p>

<p>Since beginning of my Linux use (in 2000) I use one set of virtual desktop. Their amount changes from time to time but there are always at least 4 of them (six at the moment):</p>

<ol>
<li>“work area” — terminal, gvim (few copies of each)</li>
<li>“web area” — here I have web browser (now it is chromium, was firefox, galeon in past)</li>
<li>“mail/news are” — mail/news reader (kontact with kmail/knode, was sylpheed-claws at some time)</li>
<li>“misc area” — here I run software which do not fit to first three</li>
</ol>

<p>Terminal application changes from time to time. First it was GNOME-Terminal from GNOME 1.4, then Konsole, xterm, uxterm, rxvt-unicode, eterm and few others but after experimenting with many I stayed with Konsole. It has tabs so allows me to run many sessions in one window. Some of tabs have “screen” attached as this allows me to quickly get another shell in working directory and also easy way to log any output (“tee” sometimes got blocked). With recent KDE 4.x changes I started to using “window grouping” to split tabs related to other tasks from main terminal. This gives me one terminal window on screen with few tabbed windows in it which can have own tabs which can have screen sessions in them. May sounds strange but it works. And I always have screen with “irssi” running in it (on local or remote machine).</p>

<p>As editor I use gVim mostly. I kind of mastered it and do not feel good in Kate, Eclipse, JEdit or other “so called normal” editor. Never tried Emacs but do not plan to.</p>

<p>During UDS-M when I told that I am using MPlayer for all videos reaction was interesting. I got list of modern video players (mostly GStreamer based ones) which I should switch to. But I really do not see a need for it. MPlayer maybe is pain in the ass sometimes but it plays everything I have, adds subtitles in a way which I like, has controls on keyboard which I remember and <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/06/30/seeking-or-fast-forwarding/">allows me to seek instead of fast forwarding</a> during watching film. Ok, on devices like BeagleBoard I probably can get better results with GStreamer based apps but thats due to codecs which can use DSP.</p>

<p>I never liked Konqueror — always used Gecko based browser. It was Galeon 1.x in past, Phoenix/Firebird/Firefox later, Chromium now. Tried Opera (UI never managed to integrate with look&amp;feel of my desktop) and few other browsers. Chromium is nice but has some drawbacks. Maybe some will be fixed/changed.</p>

<p>Even removable storage I most of time handle with “pmount” command. It works fine for me and I do not like to have all my pendrives/memory cards/etc to be auto mounted. How will I notice which is which in situation when I plug 2 same ones… And UUIDs or filesystem labels are not solution probably. But maybe I will change that in next months.</p>

<p>But back to desktops. KDE 4 has widgets on desktops, activities and few other buzz words. I do not use them. Ok, panel has few widgets integrated but it is still panel. I simply do not see a use case on my desktop for most of widgets. Even after trying them.</p>

<p>So if someone wonder why I do not use something which “everyone is using” then I hope that I gave an answer.</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/07/i-am-old-fashioned/">I am old fashioned</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/08/05/kde-41-no-thanks/" rel="bookmark" title="Permanent Link: KDE 4.1? No, thanks">KDE 4.1? No, thanks</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/20/back-in-kde-35/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Back in KDE 3.5">Back in KDE 3.5</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/01/going-back-to-kde-3/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Going back to KDE 3?">Going back to KDE 3?</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/bvkziicX1U0" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-07-07T14:57:02Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="kde"/>
    <category term="movies"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/07/i-am-old-fashioned/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Dziwny-problem-z-Java-i-siecia-w-Debianie.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Dziwny-problem-z-Java-i-siecia-w-Debianie.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Dziwny problem z Javą i siecią w Debianie.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Z programów napisanych w Javie korzystam raczej rzadko (wyjątkiem jest <a href="http://rozie.blox.pl/2010/05/Bloxer2-recenzja.html">bloxer2</a>, którym od dłuższego czasu wrzucam tu wpisy), więc nie zauważyłem tego wcześniej. Debian w wersji Squeeze, Java z repozytorium (wersja 6.20-dlj-1).</p>
<p>Jedna ze stron nie mogła załadować appletu i rzucała:</p> 
load: class VncViewer.class not found 
[różności] <br/> 
Caused by: java.net.ConnectException: Network is unreachable
<p> Ta sama aplikacja nie działała wcześniej na samodzielnie robionej Javie od Sun, z kolei działała (i nadal działa) na różnych wersjach Javy w Debianie Lenny. Na szczęście coś mi świtało, że ogólnie jest problem z IPv6 w Javie, szybkie gógiel potwierdził, więc pozostało znalezienie, co trzeba zmienić. Dobrzy ludzie z IRCa pomogli ( !java ipv6), więc przybliżę rozwiązanie.</p>
<p>Winne jest zmienione domyślne ustawienie dla IPv6 w Debianie Squeeze. Okazuje się, że <a href="http://bugs.debian.org/560044">błąd jest zgłoszony</a>, a działanie sieci pod Javą przywraca (tzn. w części aplikacji, niektóre działają bez problemu) ustawienie w pliku /etc/sysctl.d/bindv6only.conf:</p> 
net.ipv6.bindv6only = 0<br/></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-07T05:04:53Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-04T04:50:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-06_podrasowany_design.html</id>
    <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-06_podrasowany_design.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Podrasowany design</title>
    <summary>Rewolucji nie ma, ale Dominik podłubał trochę przy stylach żeby lepiej się czytało artykuły, za co mu bardzo dziękuję. Nie jestem jeszcze do końca przekonany do nowego koloru linków, zobaczymy czy zostanie. Przy okazji - dodałem nowy tekst, szybkie notatki z montowania obrazu systemu plików pod FreeBSD. Miałem z tym w pracy konkretną łamigłówkę, więc opublikuję.</summary>
    <updated>2010-07-06T10:13:52Z</updated>
    <published>2010-07-06T10:13:52Z</published>
    <source>
      <id>http://gdr.geekhood.net/</id>
      <author>
        <name>GDR!</name>
      </author>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>GDR! prezentuje...</subtitle>
      <title>Strona GDR!a</title>
      <updated>2010-09-01T10:27:50Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Goodbye-KDE.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Goodbye-KDE.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Goodbye KDE.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p> Odkąd pamiętam zawsze korzystałem z programów ze stajni KDE. Po pierwsze, były wystarczająco szybkie, po drugie, odpowiadał mi look &amp; feel. No i oczywiście świetna funkcjonalność. Stąd, jeśli szukałem jakiegoś programu, to najpierw sprawdzałem, czy nie ma wersji dla KDE. Stąd używanie konsole, kcalc, akregator, kdm, kalarm, knotes, kate , kdiff3.</p><p>Tak było dla KDE w wersji 3. W KDE4 trochę się pozmieniało, <a href="http://rozie.blox.pl/2010/03/Nowy-stary-laptop.html">zmienił się też sprzęt</a> (na starszy), na pewne rzeczy z konieczności zacząłem bardziej zwracać uwagę. Pierwszą zmianą była zmiana środowiska graficznego - jakoś LXDE bardziej mi leży, a ma wszystko, czego potrzebuję więc... czemu nie?</p><p> Popatrzyłem, popatrzyłem i... knotes  nie używam, kalarm  nie używam. Kate  w domu nie używam, kdiff3  - nie było potrzeby jakoś. Tak naprawdę przy KDE trzymały mnie 3 rzeczy: kdm, akregator, konsole.</p><p> Kdm  został już jakiś czas temu zastąpiony przez slim (zaczęło się od <a href="http://wiki.debian.org/DebianDesktopArtworkSqueeze">linka do tematów graficznych dla Squeeze</a> ), który po prostu daje radę - logowanie nie jest tak paskudne jak w xdm, tworzenie tematów jest bardzo proste, działa...</p><p> Wczoraj wyleciał akregator  (na rzecz liferea ). Nie jestem pewien, czy definitywnie, ale wszystko wskazuje, że tak. Wyleciał, bo wersja z KDE4 była jakaś taka przyciężkawa. Trudno to sprecyzować, po prostu wersja z KDE3 działała jakby szybciej, tak samo szybciej działa liferea  (to akurat widać w top). I tym sposobem dziś odintalowałem pakiet kdebase. </p><p> Z programów codziennego użytku został konsole  - w wersji z KDE4 bardzo fajnie działa i nie mam zastrzeżeń żadnych. Kcalc  też został, ale kalkulatorów jest masa i jakoś nie mam ciśnienia, by go zastępować czymś innym, tym bardziej, że uruchamiam go bardzo rzadko. Kate  i kdiff3 też są na dysku, ale jakoś nieużywane. </p><p> Wszystko wskazuje na to, że także na innych desktopowych maszynkach po upgrade do Squeeze, jedną z pierwszych rzeczy, które zrobię będzie wajig remove kdebase. </p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-04T07:08:37Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-07-30T19:00:02Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/07/Absurd-ciszy-wyborczej.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/07/Absurd-ciszy-wyborczej.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Absurd ciszy wyborczej.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Za parę godzin rozpocznie się cisza wyborcza. Moim zdaniem największa porażka (kompromitacja, fail, zwał jak zwał) obecnego systemu prawnego. Obok obowiązku meldunkowego i obowiązku posiadania dowodu osobistego, rzecz jasna, ale o tym innym razem.</p><p>Dlaczego? Ano dlatego, że to rozwiązanie totalnie nie przystaje do obecnych realiów i opiera się na sytuacji sprzed kilkunastu - jeśli nie kilkudziesięciu - lat. Wtedy być może miało jakiś sens, ale w dobie globalnej wymiany informacji sensu nie ma żadnego. Możliwości wyegzekwowania - również nie. Wiedzą o tym wszyscy, szczególnie, że przy którychś wyborach Gazeta Wyborcza opublikowała sondaż w... sobotę, w trakcie ciszy wyborczej. IIRC świadomie, zostali zreszą ukarani najwyższą przewidzianą karą finansową, która pewnie i tak była śmiesznie niska w porównaniu z zyskami z nakładu. Nasi niezwykle inteligentni prawodawcy oczywiście wyciągnęli wnioski i... podnieśli karę. Efekt? GW już nie opublikuje sondażu! No pełen sukces!</p><p>Tylko co z tego? W sieci sondaży (i agitacji) jest masa. I nie tylko takich zamieszczonych wcześniej (te są dozwolone), ale także takich publikowanych w trakcie formalnego obowiązywania trwania ciszy. Przykładowo, żeby daleko nie szukać, <a href="http://blips.pl/ankiety/5/kto-zostanie-prezydentem">ta ankieta</a>. Legalna? Pewien nie jestem, bo głosowano (i publikowano wyniki) w trakcie trwania "ciszy". Przy tym w pełni w .pl, bo o różnych cudach zamieszczanych w "zagranicznym Internecie" (choćby na Facebooku) nawet szkoda pisać. O obejściach w stylu zmiana treści wpisu czy publikacja (bzzzt! wrong! zmiana koloru tła z identycznego z tekstem na kontrastowy, jakimś automatem w JS starczy) wcześniej napisanego wpisu na blogu też.</p><p>Jeśli dobrze rozumiem, nikt nie zabrania paradowania w koszulkach z różnymi napisami w trakcie wyborów? Dziwnym by było, gdyby zabraniał, bo koszulka z sondażem na pewno została przygotowana wcześniej...</p><p> Tak czy inaczej, cały ten przepis dotyczący ciszy wyborczej można obierać na dwa sposoby: albo jest to furtka do zatrzymywania wybranych, "nieprawomyślnych" agitujących, albo ktoś nie wyzbył się snów o totalnej cenzurze (tu: sieci). Bo w to, że prawodawcy są na tyle niepoważni, żeby nie widzieć absurdu tego przepisu udaję, że nie wierzę. Aha, za jakże skuteczną "nowelizację" przepisów (niezwykle ważnych) po "wybryku Wyborczej" zapłaciliśmy my, obywatele, z podatków. </p></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-02T17:33:22Z</updated>
    <category term="Inne"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-07-28T05:50:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1755</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/U4KvYEYPsfA/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Ubuntu cross compilers</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Some time ago developers from Linaro asked me to provide cross compilers which will target ARM. I did setup two (amd64 and i386) chroots with maverick and started builds. Result is available at my are of people.canonical.com server as normal APT repository. Currently I provide gcc-4.4, gcc-4.5 and binutils there + all ARM libraries which [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/02/ubuntu-cross-compilers/">Ubuntu cross compilers</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/23/ubuntulinaro-platform-sprint-in-prague/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Ubuntu/Linaro Platform Sprint in Prague">Ubuntu/Linaro Platform Sprint in Prague</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/05/14/uds-continues/" rel="bookmark" title="Permanent Link: UDS continues">UDS continues</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2006/11/16/debian-firefox-browser-me-argh/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Debian + Firefox browser + me = Argh!">Debian + Firefox browser + me = Argh!</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Some time ago developers from Linaro asked me to provide cross compilers which will target ARM. I did setup two (amd64 and i386) chroots with maverick and started builds.</p>

<p>Result is available at <a href="http://people.canonical.com/~hrw/ubuntu-maverick-armel-cross-compilers/">my are of people.canonical.com server</a> as normal APT repository. Currently I provide gcc-4.4, gcc-4.5 and binutils there + all ARM libraries which are needed. And this is bare toolchain — you can build kernel with it or hello.c but if you want something more complicated then you will need additional libraries.</p>

<p>Building of those toolchains was easy. Much more time consuming was improving packaging rules. I merged all cross ones into native related so (according to diffstat) over 1600 lines were removed. And that was not all — I am finding new things each day so lot of rebuilds happen. Thanks to Matthias Klose (also known as doko) who is Debian/Ubuntu gcc maintainer all those changes were reviewed, fixed, improved, accepted and released in last versions of “gcc-4.4″ and “gcc-4.5″ packages in both those distributions.</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/02/ubuntu-cross-compilers/">Ubuntu cross compilers</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/23/ubuntulinaro-platform-sprint-in-prague/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Ubuntu/Linaro Platform Sprint in Prague">Ubuntu/Linaro Platform Sprint in Prague</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/05/14/uds-continues/" rel="bookmark" title="Permanent Link: UDS continues">UDS continues</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2006/11/16/debian-firefox-browser-me-argh/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Debian + Firefox browser + me = Argh!">Debian + Firefox browser + me = Argh!</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/U4KvYEYPsfA" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-07-02T13:20:44Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="debian"/>
    <category term="ubuntu"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/02/ubuntu-cross-compilers/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://del.icio.us/Hrw#2010-07-01</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/I1jOu5CUy58/Hrw" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Links for 2010-07-01 [del.icio.us]</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><ul>
<li><a href="http://www.symbian-guru.com/welcome/2010/07/symbian-guru-com-is-over.html">Symbian-Guru.com Is Over | Symbian-Guru.com</a><br/>
As of today, I will no longer be updating Symbian-Guru.com, and will be purchasing an Android-powered smartphone – my new Nexus One should arrive tomorrow. I’ve been a Nokia fanboy since 1999, and a Symbian fanboy since I got my Nokia 6620 in summer of 2004. Since then, I’ve personally owned 10+ different Symbian-powered smartphones, and have reviewed nearly every Symbian-powered smartphone that’s been released in the past 3 years or so. I’ve tried to use all of Nokia’s various products and services to the best of my ability, and I just can’t do it anymore.</li>
</ul><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/I1jOu5CUy58" width="1"/></div>
    </summary>
    <updated>2010-07-02T07:00:00Z</updated><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://del.icio.us/Hrw#2010-07-01</feedburner:origLink>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-08-12T10:50:13Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-01_acta.html</id>
    <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-01_acta.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>ACTA</title>
    <summary>A ty, wiesz już co ci grozi ze strony urzędników?</summary>
    <updated>2010-07-01T15:26:58Z</updated>
    <published>2010-07-01T15:26:58Z</published>
    <source>
      <id>http://gdr.geekhood.net/</id>
      <author>
        <name>GDR!</name>
      </author>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>GDR! prezentuje...</subtitle>
      <title>Strona GDR!a</title>
      <updated>2010-09-01T10:27:50Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-01_he.html</id>
    <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/10-07-01_he.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>He</title>
    <summary>Widzę pewną inspirację systemem który rozwijaliśmy przed 4 latami. Miet - dzięki za podrzucenie wiadomości!</summary>
    <updated>2010-07-01T05:32:38Z</updated>
    <published>2010-07-01T05:32:38Z</published>
    <source>
      <id>http://gdr.geekhood.net/</id>
      <author>
        <name>GDR!</name>
      </author>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://gdr.geekhood.net/gdrwpl/atom.xml" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <subtitle>GDR! prezentuje...</subtitle>
      <title>Strona GDR!a</title>
      <updated>2010-09-01T10:27:50Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1752</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/e_Mn152f5ps/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Seeking or fast forwarding?</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Two months ago I bought my first television set: 42″ Panasonic plasma. And as TV without cable is not so useful I also got cable TV with their set top box. One of features which STB has is possibility to record TV shows. It also automatically record during watching so pausing film just because of [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/06/30/seeking-or-fast-forwarding/">Seeking or fast forwarding?</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/07/i-am-old-fashioned/" rel="bookmark" title="Permanent Link: I am old fashioned">I am old fashioned</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/04/10/omg-aka-beagleboard-lcd/" rel="bookmark" title="Permanent Link: OMG! (aka BeagleBoard + LCD)">OMG! (aka BeagleBoard + LCD)</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/04/video-calls-are-important-feature-of-today-phone/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Video calls are important feature of today phone">Video calls are important feature of today phone</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Two months ago I bought my first television set: 42″ Panasonic plasma. And as TV without cable is not so useful I also got cable TV with their set top box. One of features which STB has is possibility to record TV shows. It also automatically record during watching so pausing film just because of something is not a problem.</p>

<p>But watching already recorded TV shows gives me strange feeling… That’s because of a way of moving backward/forward in the film. It works like in old video tape devices :(</p>

<p>When I am watching films on my computers I am using MPlayer for it. On cursor keys + PgUp/PgDn ones I have seeking for 10s/1m/10m which is immediately jump. On set top box I got fast forwarding instead which does not allow me to quickly jump over commercials or part of previous show which got recorded before main show. Same problem appears on Philips MCD-712 player which I use to watch DVD/DivX/Xvid films. It gives x1/2/4/8/16/32 playing speed but no seeking to which I am used.</p>

<p>I wonder when vendors will notice that more and more customers never used tape based devices (never mind video or audio ones).</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/06/30/seeking-or-fast-forwarding/">Seeking or fast forwarding?</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/07/07/i-am-old-fashioned/" rel="bookmark" title="Permanent Link: I am old fashioned">I am old fashioned</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/04/10/omg-aka-beagleboard-lcd/" rel="bookmark" title="Permanent Link: OMG! (aka BeagleBoard + LCD)">OMG! (aka BeagleBoard + LCD)</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/12/04/video-calls-are-important-feature-of-today-phone/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Video calls are important feature of today phone">Video calls are important feature of today phone</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/e_Mn152f5ps" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-06-30T10:35:15Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="movies"/>
    <category term="settopbox"/>
    <category term="television"/>
    <category term="video"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/06/30/seeking-or-fast-forwarding/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry xml:lang="en">
    <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl/?p=1740</id>
    <link href="http://feedproxy.google.com/~r/HrwWebsite/~3/ulTnCUkakgY/" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Switched to ATI Radeon</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml">Some time ago I mounted my old monitor to the wall and configured my system for dual head. With NVidia 7300GT card setup was easy — Twinview handled it quite ok after fixing configuration so panels were properly setup and located: 24″ on the left with 1920×1080 resolution as primary display 20″ on the right [...]<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/06/29/switched-to-ati-radeon/">Switched to ATI Radeon</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>



Related posts:<ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2007/01/19/samsung-205b-wide/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Samsung 205B Wide">Samsung 205B Wide</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/01/state-of-ati-rs482-gfx-driver/" rel="bookmark" title="Permanent Link: State of ATI RS482 gfx driver">State of ATI RS482 gfx driver</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/03/23/thinking-about-lcd-monitor-change/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Thinking about LCD monitor change">Thinking about LCD monitor change</a></li>
</ol></div>
    </summary>
    <content type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Some time ago I mounted <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2007/01/19/samsung-205b-wide/">my old monitor</a> to the wall and configured my system for dual head. With NVidia 7300GT card setup was easy — Twinview handled it quite ok after fixing configuration so panels were properly setup and located:</p>

<ul>
<li>24″ on the left with 1920×1080 resolution as primary display</li>
<li>20″ on the right with 1680×1050</li>
</ul>

<p><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/files/2010/06/20100629_001.jpg" rel="lightbox[post-1740]" title="My monitor setup"><img alt="My monitor setup" class="aligncenter size-medium wp-image-1741" height="360" src="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/files/2010/06/20100629_001-480x360.jpg" title="My monitor setup" width="480"/></a></p>

<p>But after few days I decided that enough is enough. From time to time I had X11 session where maximizing window == placing it on two monitors (which was pain when second one was off or switched to BeagleBoard output). I do not have to add how uncomfortable it was…</p>

<p>So after discussion with few friends I decided to give a chance to ATI and bought Radeon HD5450 card. It is nearly cheapest card on that chipset (I bought DDR3 one instead of cheap DDR2 one) but it feels faster then GeForce 7300GT which I was using before.</p>

<p>But dual head setup is still a problem. Ok, X11 can now start without “/etc/X11/xorg.conf” file (I needed it with NVidia card) but after X session start I need to use XRandR to:</p>

<ul>
<li>switch panels to native resolution (instead of 1680×1050 for both)</li>
<li>change orientation (20″ on the right to 24″ instead of cloning)</li>
</ul>

<p>And then I have few strange things in system:</p>

<ul>
<li>KDE panel does not enlarge with resolution change</li>
<li>RSIBreak blackout is only on 1680×1050 area of 24″ panel</li>
</ul>

<p>So it looks like in near time I will continue fight with creation of proper “xorg.conf” file to get my displays configured properly out-of-box. I wonder when situation will change as it looks now that there is no standardized way to tell which display is which in configuration file (both panels are Samsung, both give “SAM” as name in EDID).</p>
<p/><hr/>
<small>All rights reserved 
© <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a>


<a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/06/29/switched-to-ati-radeon/">Switched to ATI Radeon</a> was originally posted on <a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl">Marcin Juszkiewicz</a> website</small><p/><p/>


<p>Related posts:</p><ol><li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2007/01/19/samsung-205b-wide/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Samsung 205B Wide">Samsung 205B Wide</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2008/05/01/state-of-ati-rs482-gfx-driver/" rel="bookmark" title="Permanent Link: State of ATI RS482 gfx driver">State of ATI RS482 gfx driver</a></li>
<li><a href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2009/03/23/thinking-about-lcd-monitor-change/" rel="bookmark" title="Permanent Link: Thinking about LCD monitor change">Thinking about LCD monitor change</a></li>
</ol><img height="1" src="http://feeds.feedburner.com/~r/HrwWebsite/~4/ulTnCUkakgY" width="1"/></div>
    </content>
    <updated>2010-06-29T08:23:08Z</updated>
    <category term="default"/>
    <category term="ati"/>
    <category term="beagleboard"/>
    <category term="lcd"/>
    <category term="nvidia"/><feedburner:origLink xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0">http://marcin.juszkiewicz.com.pl/2010/06/29/switched-to-ati-radeon/</feedburner:origLink>
    <author>
      <name>Marcin Juszkiewicz</name>
    </author>
    <source>
      <id>http://marcin.juszkiewicz.com.pl</id>
      <author>
        <name>Marcin Juszkiewicz</name>
      </author>
      <link href="http://marcin.juszkiewicz.com.pl" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://feeds.feedburner.com/HrwWebsite" rel="self" type="application/atom+xml"/>
      <link href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" rel="hub" type="text/html"/>
      <subtitle>Embedded Linux development</subtitle>
      <title>Marcin Juszkiewicz</title>
      <updated>2010-09-02T22:25:07Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/06/Zmiany-w-librefm-nowy-Rockbox.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/06/Zmiany-w-librefm-nowy-Rockbox.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Zmiany w libre.fm, nowy Rockbox.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Z kronikarskiego obowiązku - od dłuższego czasu dostępna jest wersja 3.6 Rockboksa. <a href="http://www.rockbox.org/wiki/ReleaseNotes36">Lista zmian w Rockbox 3.6</a>  nieimponująca, dla mnie godne uwagi jest jedynie New iMDCT library that improves battery life while playing Ogg Vorbis, WMA, AAC, ATRAC3, Cook, and AC3. <a href="http://rozie.blox.pl/2010/04/Nowy-Rockbox-czyli-czemu-lubie-RSS.html">Opisany sposób powiadamiania o nowych wersjach Rocboksa</a> działa. Nie aktualizowałem wcześniej, bo akurat na urlop zmykałem.</p>
<p>Przy okazji zauważyłem, że w <a href="http://libre.fm/">libre.fm</a>  pojawiła się opcja Listen i wydaje się robić dokładnie to, czego chciałem - pojawia się webowy player i można sobie słuchać danego gatunku. No, nie całkiem gatunku, bo tagiem jest to określone, ale to nawet lepsze rozwiązanie. Jeśli do tego scrobble'uje (po zalogowaniu) to już całkiem przyjemnie. Przydałby się (o ile już nie ma) jakiś zaawansowany (tak naprawdę nic zaawansowanego, podstawy statystyki) algorytm, który np. polecałby muzykę zbliżoną do tej, której użytkownik słucha dużo, ale inną. Dobraną na podstawie podobnych użytkowników i ilości odsłuchiwanych przez nich utworów.</p></div>
    </summary>
    <updated>2010-06-27T10:33:39Z</updated>
    <category term="Inne"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-08-12T19:25:06Z</updated>
    </source>
  </entry>

  <entry>
    <id>http://rozie.blox.pl/2010/06/Zabbix-agent-na-OpenWrt.html</id>
    <link href="http://rozie.blox.pl/2010/06/Zabbix-agent-na-OpenWrt.html" rel="alternate" type="text/html"/>
    <title>Zabbix-agent na OpenWrt.</title>
    <summary type="xhtml"><div xmlns="http://www.w3.org/1999/xhtml"><p>Jakiś czas temu uruchomiłem parę sztuk <a href="http://openwrt.org/">OpenWrt</a> na routerach Linksysach WRT54GL. Wybór dystrybucji na router podyktowany był głównie tym, że OpenWrt ma spore zaplecze w postaci pakietów z różnymi aplikacjami przygotowanych do bezpośredniego uruchomienia, wśród nich także pakiety <a href="http://www.zabbix.com/">Zabbix</a> (nie wiem po co serwer, ale klient się przydaje), czyli niezłego IMO systemu monitoringu. </p><p>Niestety, dla przynajmniej w przypadku Kamikadze 8.09.1 po zainstalowaniu zabbix-agent nie działa. Konfig wygląda OK, skrypt uruchamiający jest trywialny, ale po</p> /etc/init.d/zabbix-agent start<p> nie pojawił się żaden proces Zabbiksa. Nie tak szybki debug (trick ze zmianą położenia logów był całkiem skteczną przeszkodą - wyglądało jakby ich nie było, a o strace na OpenWrt można zapomnieć) ujawnił, że plik konfiguracyjny ma prawa 600 i właściciela root , a tymczasem proces zabbix-agent  jest uruchamiany z użytkownika zabbix. Rozwiązanie to oczywiście:</p> chmod +r /etc/zabbix/zabbix_agentd.conf<p>Po tym działa jak trzeba. </p></div>
    </summary>
    <updated>2010-06-25T16:18:08Z</updated>
    <category term="Linux"/>
    <author>
      <name>rozie</name>
      <email>rozieblox@NOSPAM.gazeta.pl</email>
    </author>
    <source>
      <id>http://rozie.blox.pl/html</id>
      <link href="http://rozie.blox.pl/html" rel="alternate" type="text/html"/>
      <link href="http://rozie.blox.pl/rss2" rel="self" type="application/rss+xml"/>
      <subtitle>Blog o komputerach i sieci. Tematy związane z Linuksem  Debian, siecią tą większą i tą mniejszą, bezpieczeństwem, mobilnym internetem i GSM. Plus własne przemyślenia na różne - głównie okołokomputerowe - tematy.</subtitle>
      <title>Pomiędzy bitami</title>
      <updated>2010-07-21T06:00:04Z</updated>
    </source>
  </entry>
</feed>
